Przeskocz do treści

NASZ ŚWIAT:

od 20 lat pracuję z ludźmi. Odpowiadam na pytania, doradzam, ale nigdy nie decydują o życiu innych. Gdy piszę opracowanie, to wysyłam na maila, po to, żeby można było pracować samemu. Żeby można się nauczyć co nam pomaga, jakie mamy atuty do wykorzystania. Żeby nie wydawać bezsensownie pieniędzy na różne warsztaty ( oczywiście nie mówię o wszystkich), bo, gdy ktoś twierdzi, że coś zrobi za nas bez pracy tej drugiej osoby, to nas okłamuje. To nie jest możliwe. Jednym z moich tematów to motto; Jaki dom, takie życie. Ludzie przyjmują to bardzo sceptycznie. W domu spędzamy gro naszego życia. Na to jak się czujemy ma wpływ wszystko, czy dom jest oczyszczony, kolor którym malujemy nasze pomieszczenia, meble, kwiaty, obrazy itp. Podam trochę inny przykład; jesteśmy w pracy, szef nas nie dostrzega, koledzy z braku czasu zajmują się swoimi sprawami, ciągły pośpiech, nerwowo, po pewnym czasie zapadamy na zdrowiu. Przychodzimy do domu. to nasz azyl, ale tu też nie czujemy się komfortowo, jesteśmy nerwowi, wszystko nam przeszkadza. Staramy się odpocząć, ale nic z tego. Skupiamy się na pracach domowych, pod sypiamy przed telewizorem, życie mija i zanim się obejrzymy wkracza w nasze życie starość. A może popracujmy, zmieńmy ten dom, przychodzą po pewnym czasie zmiany w pracy, zdrowiu, finansach, zmienia nam się nastawienie do ludzi i oni zaczynają nas inaczej traktować. Nie jest to proste, czy warto?

Zdjęcie użytkownika Grażyna - Jasnowidz.