Przeskocz do treści

OCZYSZCZANIE I CO DALEJ?

wczoraj pojechałam na kolejne oczyszczanie domu. Dziwna atmosfera, bo od razu myślałam, że zwymiotuje. Ogólny przegląd, mieszkanie piękne, czyste, minimalizm. Na dzień dobry wyrzuciłam wszystkie sztuczne kwiaty. Potem chciałam porozmawiać ze znajomą, ale nie dało się. trzeba było zacząć od oczyszczenia. Zrobiłam krąg, użyłam kwarcu dymnego i zaczęłam prosić osoby, które tam zmarły, żeby odeszły. Na początek pojawił się taki mały śmieszny pies, potem podeszła starsza Pani, która nosiła kolorowe apaszki na szyi, dostała prezent i poszła. Gdy tylko usiadłam na krześle od razu poczułam obecność nieżyjącego męża tej pani. Siedział na wersalce w pokoju, w którym zmarł i patrzył na mnie. Znajoma zapytała mnie, czy wiem, w którym miejscu zmarł./ Pokazałam jej, bo dym z białej szałwii w tym miejscu się kłębił, tworzył różne wzory i pokazywał drogę, która przebył. Zmarł w pozycji embrionalnej. Zgadzało się. Potem zobaczyłam go jak odchodził w niebieskich dżinsach i popielatym swetrze. Cały czas odruch wymiotny i ból żołądka.Zapytałam czy on tak funkcjonował. Tak. Potem odeszła kobieta, ale to nie była polka, bo ona tu umarła przed II wojną światową i małe dziecko. Długo nie chciał odejść teść tej osoby. Siedział na wózku, nie miał nóg do kolan. Gdy odbudowaliśmy nogi, miał w tym momencie sandały, spodnie z materiału i podwinięte rękawy koszuli ( mój opis zgadzał się z wyglądem tej osoby). Ściągnął rękawy w dół, wstał, popatrzył i poszedł. Dobieraliśmy kolory do pomieszczeń, ustawiliśmy strażników domu, ona wybrała sobie drzewo ochronne. Pracowałyśmy też nad rytuałem bogactwa. Gdy weszliśmy na piętro, nie mogłam przejść koło bocznego okna. Długą chwilę stałam i oczyszczałam to miejsce. Straszne. Tu o mało nie pozbyła się życia ta osoba. Wnioski. ZOBACZYMY CO BĘDZIE DALEJ...

Obraz może zawierać: dom, niebo, chmura i na zewnątrz
0

Liczba odbiorców
0

Aktywność
0

Kliknięcia