Przeskocz do treści

Dziś piszę o tym czym się zajmuję. Po 20 latach pracy z ludźmi doszłam do wniosku, że jaki dom, takie życie. Dom to podstawa. Zwierzęta są chronione przez skórę, a my jesteśmy najbardziej bezbronni na uderzenia fal kosmicznych. Nawet kloszardzi szukają schronienia pod mostem, instynkt przetrwania podpowiada im, że trzeba mieć ochronę. Żeby nasze życie się zmieniło trzeba spojrzeć na nasz dom. Czy został pożegnany stary dom, czy został powitany nowy. Czy dom jest czysty energetycznie? Czy nie ma tam dusz zmarłych, które wpływają na nas, okradając nas z energii.Pamiętajmy, że ściany mają pamięć. Wszystkie kłótnie, choroby, osoby , które zmarły, to zostaje jako pamięć. Kupujemy stare przedmioty, różne mozaiki z symbolami, cieszymy się i co? Zaczyna coś się psuć, zabierane nam jest szczęście, zdrowie, finanse. Mamy w domu różne portale, które trzeba pozamykać. Na zachodzie ludzie zapraszają osoby, które na tym się znają i oczyszczają i ustawiają dom. Bardzo dużo polskich specjalistów tam wyjeżdża. A w Polsce? Bez komentarza.....