Przeskocz do treści

Życzliwość;

Grażyna Zygmunt

Przed chwilą · 

BĄDŹMY ŻYCZLIWI;

Autentycznej życzliwości nie można kupić, można jej doświadczyć. Życzliwości nie trzeba uczyć, wystarczy ją okazywać. Każdego dnia w domu, w sklepie, na ulicy... Uśmiech, filiżanka ciepłej herbaty, otwarcie mamie z wózkiem drzwi do sklepu to mało, a zarazem tak wiele. Dlaczego warto pielęgnować życzliwość? Jaka jest jej niesamowita siła?Jak zwykle – z domu. Nasze rodzinne doświadczenie ma ogromne znaczenie dla praktykowania życzliwości. Jedni z nas mieli więcej szczęścia i od niemowlęctwa nasiąkali ciepłą i serdeczną atmosferą. Ci życzliwość mają we krwi i – jak pokazuje doświadczenie – ich dzieci także.Zdarza się, że nasze doświadczenie z dzieciństwa może wiązać się z jeszcze innego rodzaju trudnością w praktykowaniu życzliwości. Bo być może widzieliśmy życzliwość okazywaną innym, ale nikt nam nie pokazał, że równie ważne jak troska o innych jest dbanie o siebie.
Ta ostatnia postawa nie jest zbyt często spotykana we współczesnym świecie, bo z pokolenia na pokolenie słyszymy ten sam przekaz, że owszem życzliwość jest mile widziana, ale w relacjach z innymi, że o innych powinniśmy się troszczyć, ale o siebie – niekoniecznie.
Przekonanie takie ma swoje źródło w obawie przed posądzeniem nas o egoizm.
SKUTKI ;
coraz mniejsza energia do podejmowania wysiłku,
niska samoocena,
brak wiary w możliwość zmiany,
wypieranie i ukrywanie trudnych emocji (złość, rozczarowanie, smutek), nieakceptowanych społecznie,
pesymizm,
obniżony nastrój,
niepokój.
Stare powiedzenie o tym, że z pustego i Salomon nie naleje nie przywraca nam właściwej perspektywy – skoro nie jestem życzliwy wobec siebie, trudniej mi o życzliwość wobec innych. TAK NIESTETY SIĘ DZIEJE W KAŻDYM DOMU, A SZKODA.....