Rozmowy;

dniczka plisowana w kratkę i niewygodne buty;

wczoraj kolejna rozmowa. Bardzo fajna, bo dziewczyna bardzo inteligenta, asertywna, która zna tematy energii. Na początek omówienie jej osoby. Ma pod górkę, bo koleżanki w pracy jej nie lubią, jest za zdolna. Jeszcze patrząc na jej pracę, stwierdziłam, że to nie jest praca zgodna z kodem urodzenia. Omawiałyśmy kolejne lata z jej życia. podawałam konkretne daty, gdy coś się nie układało, gdy było trudno. Wszystkie daty pamięta doskonale, teraz czekamy na rok 2020, bo tu może zagrać o wszystko w swoim życiu. Opowiedziałam o matce, która nie pozwalała rozwinąć jej skrzydeł, bo miała własne pomysły na jej życie. Potem o byłym mężu, bardzo agresywnym, który zniszczył jej życie. Oglądał jej mieszkanie na odległość, ściany mają negatywną energię po wszystkich jej przejściach życiowych; łzy, krzyki….. Widziałam okno w kuchni, tam siedzi sobie starszy pan, on nie żyje, ale nie jest szkodliwy. Potem zobaczyłam inny przedmiot i poprosiłam, żeby go przewiesiła w inne miejsce Opowiedziałam o jej córkach; mądre, ładne dziewczyny, ale pyskate. Młodsza ma kłopoty w szkole, bo dzieci jej dokuczają, ale nie może się zachowywać jak pouczająca pani nauczyciel. zapytałam też, kto rzuca krzesłami? Młodsza córka niszczy krzesła. A potem obraz spódniczki plisowanej w kratkę, która byłą dla niej bardzo ważna, ale została zniszczona i to jest jej praca na dziś. Na teraz łamiemy trzy podstawowe kody, potem oczyszczenie, ale jednorazowe i zobaczymy co dalej. Rozmowa trwałą prawie dwie godz. do wyczerpania wszystkich pytań. Dziękuję ci za tą rozmowę, czekamy na zmiany….