Rozmowy

WCZORAJSZY DZIEŃ; sesja.

wczoraj spotkałam się z Asią. Jakoś nam nie było spotkać się już dwa razy. Na początek skupiłyśmy się na tym, co napisałam o jej osobie, potem na kodzie urodzenia. Ale cały czas wracał mi widok malej dziewczynki, która podskakuje, ma dużo w sobie z chłopczycy i w każdym panu szuka swojego taty. Zapytałam ją, co pani robiła, że widzę ciągle panią w taki dziwny sposób. Grała w skakankę, podskakiwała na trampolinie. No i tak jej zostało, cały czas podskakuje w swoim życiu do osób, które zna, do rodziny i różnie na tym wychodzi. Następne moje pytanie, dlaczego jej tato, tak krzyczał w domu i czy jej mama pozbierała się po takim traktowaniu. Częściowo, Ród ze strony taty jest obciążony siedem pokoleń do tyłu, agresja, nałogi i wiele innych rzeczy, które ciągną się za nią i nie może sobie ułożyć życia rodzinnego. Obecny partner nie spełnia jej oczekiwań, myśli o następnym, ale ja uważam, że to nie ten. Pojawi się następny. z własnym biznesem, ma jedno dziecko, jest po przejściach, ale będzie miała normalny dom, rodzinę i psa. Ale wybór należy do niej. Poprosiłam ją, żeby wyszła z roli chłopczycy i zaczęła zmieniać się w kobietę. Przekazałam jej jak funkcjonuje ze swoimi partnerami, Określiłam jakie mają cechy i jak ją traktują. Pytań zresztą miała dużo. Jest to osoba bardzo inteligentna, asertywna, szybko się uczy. Poprosiłam ją, żeby w tym momencie, nie podejmowała ważnych decyzji, niech poczeka na następny rok od lutego. Czekam na zdjęcia nowego domu i Asi – kobiety, a nie zapracowanej chłopczycy. Sesja miała trwać 46. min a trwała 2 godz. Czekam na następne osoby…… Jak sobie pomóc, żeby żyło się lepiej…