Moja nowa forma pracy;

MOJA NOWA FORMA PRACY;

w poniedziałek przyjechała do mnie bardzo piękna, młoda, asertywna dziewczyna, z którą pracujemy od ponad roku. Gdy tylko usiadłam w jej samochodzie to powiedziałam jej, że samochód jest powypadkowy( ma go w leasingu). Stwierdziła, ze cały czas jej się śniło, że dachuje. A to nie ona tylko poprzedni właściciel, który zginął ( był Niemcem). Siedzi sobie teraz w samochodzie na tylnym siedzeniu. W następnym dniu przerabiałyśmy kody urodzenia, napisała test z pytaniami, które wskazuj, gdzie tkwi problem na dzień dzisiejszy. Potem poprosiłam, żeby narysowała drzewo i dom. Starałam się jej przekazać informacje, o czym mówią jej rysunki. Na koniec zaprosiłam ją w podróż, zobaczyła jak żyła wcześniej. Na początku lekki opór, bo co nieznane, tego się boimy. Usiadła na krześle, zamknęła oczy, bez żadnej hipnozy, regresingu czy dziwacznych napoi sama zaczęła szukać swoich wcześniejszych żyć. Ja stałam na początku obok niej, położyłam rękę na lewym jej ramieniu. Potem odeszłam, ale cały czas zabezpieczałam jej pole energetyczne. Na początku odnalazła siebie jako małą dziewczynkę z warkoczami, w podkolanówkach, która sobie podskakiwała na łące. Potem odnalazła się na targu niewolników w Rzymie, z kajdanami na bosych nogach. Na koniec powędrowałyśmy na spotkanie z jej protoplastą rodu. Spotkała go, opisała, rozmawiała z nim. Była zabezpieczona przez Archanioły. Potem powrót i odnalazła to z czym teraz ma kłopot. To są związki. Musi to zmienić. Cieszę się, ze to ona znalazła. Gdy skończyłyśmy naszą pracę, zapytałam ją kto siedział obok niej w samochodzie, bo rozbolał mnie prawy bark. Miała go uszkodzonego, bo takiego miała męża. Tzw. damski bokser. Potem wyjechała i zrobiło się smutno, bo to bardzo fajna osoba. Sama pracując ze mną w ciągu roku postawiła swój biznes na nogi. Nawet wyjeżdża za granicę, bo tam też ma klientów. Powodzenia moja kochana