Karma

Wyobraź sobie osobę, która na przykład kradnie drogie ubrania, buty i torebki z luksusowych salonów mody. Robi to po to żeby dobrze wyglądać i zarabiać na tym, czyli robi to dla siebie. Wiadomo, że to co robi ta osoba nie jest dobre, bycie złodziejem to nie jest najlepszy sposób na życie. Ale ta osoba robi to od lat, nikt jej jeszcze na tym nie złapał i dzięki temu może sobie żyć na dobrym poziomie i podróżować po całym świecie na przykład. Same korzyści. Mogłoby się wydawać, że w sumie jest wszystko w porządku. Ale jednak nie jest tak do końca. Ta osoba wie, że robi coś złego i doświadczy konsekwencji, właściwie pewnie już teraz ich doświadcza, mówię o konsekwencjach wewnętrznych. Ale być może w końcu ktoś ją złapie i trafi do więzienia. Policja znajdzie te wszystkie torebki kradzione u niej w domu i to będzie koniec. Ale to nie jest nic pewnego, może ją złapią a może nie, nie wiadomo. To co jest pewne to to, że ta osoba doświadcza konsekwencji wewnętrznych. I od tego nie da się uciec. Może sobie udawać, że to nic takiego, że kradnie i może sobie tłumaczyć, że przecież musi z czegoś żyć. Ale nie będzie w stanie przekonać się tak do końca, że to jest dobre co robi. Może to sobie do jakiegoś tam stopnia wmówić, zracjonalizować, ale coś będzie ją uwierało. Coś nie będzie do końca pasowało. Poza tym ta osoba ciągle żyje w stresie, bo nigdy nie wiadomo czy jednak jej nie złapią.