Starocie

ENERGIA PRZEDMIOTÓW;

Czasami kupujemy jakąś staroć lub dostajemy po tzw. rodzinie.Wnosząc do domu przedmioty, które wcześniej należały do kogoś innego, trzeba oczyścić je ze starej energii. Będziesz się lepiej czuła w ich otoczeniu.Czasem kupujesz używaną odzież, meble a może i antyki na targu staroci. Najczęściej nie wiesz, jacy byli ich poprzedni właściciele: pogodni czy może zgorzkniali, pełni urazy do świata? Resztki ich energii mogą wciąż tkwić w tych rzeczach – i niekorzystnie na ciebie wpływać; dlatego warto je zneutralizować. Najlepsza jest bieżąca woda i sól – raczej ta gruba, kamienna, nie warzona. A sam rytuał oczyszczania jest prosty. Wszystkie ubrania przyniesione z ciucholandu, choćby były pachnące i czyste, należy uprać dodając do wody szczyptę soli. A potem, jeśli to możliwe, wysuszyć na świeżym powietrzu, najlepiej na słońcu. Można też użyć zamrażalnika.Przedmioty z targów staroci – te, które można umyć bez szkody dla nich – trzeba wypłukać pod bieżącą wodą i starannie wytrzeć. Na używane meble też jest sposób: stary stół czy szafę można posypać sola, a potem przetrzeć wilgotną szmatką. Albo wystawić mebel na działanie świeżego powietrza i słońca, najlepiej na kilka godzin, tak by wszystkie stare wibracje zostały z niego wywiane. Ale czasami niestety nie da się ich oczyścić i trzeba się ich pozbyć. Rozmawiałam z dziewczyną, która miała coś z rodzinnego domu, raczej jest to coś z biżuterii ale ona stwierdziła, ze nic nie ma. Ona się od tego domu odcięła. Po paru dniach mi napisała;

Pani Grażynko chciałam tylko napisać że znalazłam rzecz z domu rodzinnego. Mówiła mi Pani że mam w mieszkaniu rzecz przyniesioną z domu rodzinnego i może to być biżuteria. I miała Pani rację. Zupełnie zapomniałam. Jest to złoty sygnet męski dziadka A właściwie dziadek to znalazł (pamiętam że tak mówiła babcia). Wzięłam go z sobą aby nie zaginął. Co mam z nim zrobić? Na razie moczę go w mocno słonej wodzie. Moim zdaniem powinna go sprzedać. Nikomu szczęścia on nie przyniesie.