Biała sukienka

BRAKUJĄCY ELEMENT:

Wczoraj zadzwoniła do mnie osoba, która dostała namiary do mnie od bliskiej mi osoby. Zapytałam ją czego oczekuje pracując ze mną. Powiedziałam też, że dużo wymagam i spojrzeniu na nią, stwierdziłam, że czeka ją sporo pracy. Bardzo mocno pokazała mi się mama tej osoby, bardzo apodyktyczna, stawiająca poprzeczkę bardzo wysoko i nie okazująca żadnych uczuć. W pewnym momencie zapytałam o białą sukienkę, którą teraz trzeba przepracować. ( Ale to nie była sukienka komunijna).Nie, nie miała takiej. Poprosiłam, żeby poszukała tej sytuacji, bo ma to duże znaczenie dla niej ( trauma). Po chwili powiedział; tak mam takie zdjęcie w białej sukience z koszyczkiem. Za chwilę zareagowałam dziwnie, zaczęłam się pocić. Skojarzenie. Coś nie tak było, gdy miała się urodzić. Nie była dzieckiem planowanym, takim raczej z przypadku. A gdy już rodzice zaakceptowali to, to oczekiwali Jasia a nie na nią. Potwierdziła to, ale i jej i mi zrobiło się smutno. Od pewnego czasu nic się jej nie układa. Zajrzałam i powiedziałam, że przywiozła to sobie z urlopu za granicy, a była nad wodą, Była w Tajlandii. Co dalej? Nie wiem. Trzeba zastanowi się jak pomóc. To trzy miesiące pracy. A zaczynamy od BIAŁEJ SUKIENKI ….