Nowe życie;

WCZORAJSZA ROZMOWA;

NADRABIAM ZALEGŁOŚCI W OPISACH KODÓW, ROZMOWACH.Wczoraj miałam sesję z osobą, bardzo młodą, która musi zmienić swoje życie. Na początek omówiłam kod urodzenia, jak działa, co nam daje, jak zaplanować sobie zmiany w życiu, na co zwrócić uwagę. Cały pokazywała się bardzo mocno energia matki tej osoby. Dom rodzinny, bez komentarza. W pewnym momencie zapytałam, kto tak mocno trzaska garnkami, pokrywkami, ale widzę mężczyznę, pewnie to jest jej tato. No tak; mama ma nałogi. Obejrzałam jej aktualny dom, zapytałam skąd taka duża woda. A to właśnie jest Wisła. W domu jest jeszcze jednym meblem. Zapytałam ją o dwoje starszych ludzi, którzy ją bojkotują? Nie ma nikogo. Ale ja ich widzę. A to teść i teściowa. Potem stwierdziłam, że uciekła z rodzinnego domu, żeby sobie zbudować, nowy dom. Ale nie wyszło. Zapytałam ją o męża. Zobaczyłam, że ma nałogi i jeździ po tzw. piwku i stwierdziłam, żeby uważał, bo widać wypadek samochodowy, ale wcześniej też już miał. Potwierdziła to. Potem zobaczyłam, ze jego praca wiąże się z zagranicą, co mi potwierdziła. Zapytałam dlaczego on ma swoje konto, a ona nie ma do niego dostępu. Ma też dużo tajemnic przed nią. Ma też syna, który sprawia jej kłopoty. Tu trzeba zareagować, bo będzie coraz gorzej. Odpowiadałam na kolejne pytania. Wniosek; musi zmienić swoje życie i zacząć wymagać, musi zdjąć dres ( potwierdzone), bo to nie jest życie a wegetacja… Co zrobi, zobaczymy….