Nasze dzieci

MOJA PRACA;

Ostatnio pracuję z bardzo bliską mi osobą. Poznałyśmy się, gdy szukałam pomocy dla siostrzeńca, a ona zna się świetnie na ziołach. Teraz pracujemy nad powrotem jej syna do TU i TERAZ. Sama wychowuje dwoje dzieci, włożyła w tą pracę cale serce. Są pierwsze pozytywne wyniki, ale to nie jest pełny sukces.

To jej list do mnie;

Moja kochana Grażynka już po raz kolejny uratowała mnie i moje dziecko z opresji. Mój 5 letni syn dostał w przedszkolu etykietę dziecka z zespołem Aspergera, czyli coś na zasadzie autyzmu. Nie chciał rozmawiać z paniami z przedszkola, nie chciał brać udziału w zabawach grupowych czy przedstawieniach. Rozmawiał tylko z wybranymi dorosłymi i wybranymi dziećmi. Poszłam z synem na badania. Specjalista od wykrywania zaburzeń stwierdził, że mam iść z synem do psychiatry, bo z dzieckiem nie ma kontaktu. Synek nie znał tej kobiety, więc nie odpowiadał na jej zaczepki.Wówczas do akcji wkroczyła Grażynka. Prześwietliła małego po swojemu. Zobaczyła traumy , które przeszedł, programy rodzinne, pamięć komórkową poprzednich pokoleń i duszę, która się do niego przykleiła i go blokowała. Okazało się, że był to jego zmarły wujek. Pracowałam z synkiem według zaleceń Grażynki. Skrupulatnie wykonywałam jej polecenia i udało się. Dziecko zostało uwolnione i wyszło do ludzi. Rozmawia z paniami z przedszkola, opowiada im różne historie, szaleje z grupą przedszkolną na placu zabaw, zaprasza dzieci do swojego domu, jest radosny, bardziej samodzielny i pełny życia. Już się nie złości o wszystko, teraz potrafi powiedzieć, co go irytuje lub co go zmartwiło. Jest dużo spokojniejszy i pewniejszy siebie. Obeszło się bez psychiatry 🙂 Dziękuję kochana 😗
ALE TO NIE JEST TYLKO MOJA ZASŁUGA. TO WŁAŚNIE ONA WYKONAŁA NAJCIĘŻSZĄ PRACĘ. To ona rysuje z nim, zmienia jego rzeczywistość. SUPER MOJA KOCHANA. Dziękuję,