Przeskocz do treści

SPOJRZENIE WSTECZ;

Witam. Dziś o życiu. Spotykam różne osoby. Szukają panaceum na zmiany w swoim życiu. Niestety nic nie przychodzi łatwo. Ciężka praca nad sobą, bo każdy pragnie zmian zaczynając od świata lub drugiej osoby. Zmiany zaczynamy od siebie. Gdy jesteśmy w stanie to zrozumieć, zacząć pracę nad sobą, to zmiany się pojawiają. Zmienia się nasza energetyka , praca, związek, finanse, przychodzą pomocni ludzie. Odchodzą niektóre osoby, a pojawiają się nowe. 
Ostatnio znajomy mi napisał;
Podczas sesji powiedziała Pani ze w naszym domu jest jakaś poniemiecka energia. Wypytałem rodziców i żadnych Niemców tu nie było. Nie dawało mi spokoju i nagle olśnienie. Kiedyś z kuzynem byliśmy w lesie na ekspkoracjach. Znaleźliśmy hełm pruski. Poza tym w piwnicy są przedmioty z wojny(na b... nie mogę więcej powiedzieć.) Już prawie o tym zapomniałem ale dowodzi to ze miała Pani rację. Dopiero teraz wiem dlaczego w naszym domu czasem jest nisko wibracyjna energia.Dziękuję. Pani jasnowidzenie się sprawdziło. Jeszcze raz dziękuje.

Druga osoba, z która cały czas walczymy o jej męża napisała tak;

Grażynka on chyba wrócił, może nie do końca, ale wraca. Kazałam mu pokazać język jak myłam jamę ustną. Wysunął język do przodu. Potem powtórzyłam polecenie , zrobił to samo. Zapytałam czy mnie widzi i niech mrugnie 3 razy oczami, mrugnął.
A ja wiem; że jak zapłacze, ale tak od serca to wróci. Ale to jest CIĘŻKA PRACA, CZY WARTO?

Grażyna Zygmunt

Przed chwilą · 

BĄDŹMY ŻYCZLIWI;

Autentycznej życzliwości nie można kupić, można jej doświadczyć. Życzliwości nie trzeba uczyć, wystarczy ją okazywać. Każdego dnia w domu, w sklepie, na ulicy... Uśmiech, filiżanka ciepłej herbaty, otwarcie mamie z wózkiem drzwi do sklepu to mało, a zarazem tak wiele. Dlaczego warto pielęgnować życzliwość? Jaka jest jej niesamowita siła?Jak zwykle – z domu. Nasze rodzinne doświadczenie ma ogromne znaczenie dla praktykowania życzliwości. Jedni z nas mieli więcej szczęścia i od niemowlęctwa nasiąkali ciepłą i serdeczną atmosferą. Ci życzliwość mają we krwi i – jak pokazuje doświadczenie – ich dzieci także.Zdarza się, że nasze doświadczenie z dzieciństwa może wiązać się z jeszcze innego rodzaju trudnością w praktykowaniu życzliwości. Bo być może widzieliśmy życzliwość okazywaną innym, ale nikt nam nie pokazał, że równie ważne jak troska o innych jest dbanie o siebie.
Ta ostatnia postawa nie jest zbyt często spotykana we współczesnym świecie, bo z pokolenia na pokolenie słyszymy ten sam przekaz, że owszem życzliwość jest mile widziana, ale w relacjach z innymi, że o innych powinniśmy się troszczyć, ale o siebie – niekoniecznie.
Przekonanie takie ma swoje źródło w obawie przed posądzeniem nas o egoizm.
SKUTKI ;
coraz mniejsza energia do podejmowania wysiłku,
niska samoocena,
brak wiary w możliwość zmiany,
wypieranie i ukrywanie trudnych emocji (złość, rozczarowanie, smutek), nieakceptowanych społecznie,
pesymizm,
obniżony nastrój,
niepokój.
Stare powiedzenie o tym, że z pustego i Salomon nie naleje nie przywraca nam właściwej perspektywy – skoro nie jestem życzliwy wobec siebie, trudniej mi o życzliwość wobec innych. TAK NIESTETY SIĘ DZIEJE W KAŻDYM DOMU, A SZKODA.....

Kim są wampiry energetyczne?

Wampiry energetyczne to najczęściej osoby nieszczęśliwe, pesymiści, którzy w każdej sytuacji potrafią znaleźć złą stronę, ryzyko, zagrożenie… Ponieważ sami nie potrafią (niektórzy w ogóle, inni na danym etapie swojego życia) wytworzyć „energii” potrzebnej do funkcjonowania, czerpią ją od innych…

Wampiry emocjonalne (nazwa stosowana zamiennie) najczęściej dzieli się na nieświadome i świadome.

Wampiry nieświadome, tak zapatrzone w siebie i swoje problemy, że nie zauważają, że swymi słowami i czynami ranią innych ludzi. Są „pępkiem świata”. Każdą sytuację oceniają ze swojego punktu widzenia, działania wszystkich ludzi odnoszą do siebie. Obwiniają innych za swoje nieszczęścia. Uważają, że wszyscy robią im na złość i specjalnie ich krzywdzą (np. sąsiad specjalnie zaparkował na moim ulubionym miejscu, by mnie wkurzyć).

To jednak, że są one nieświadome, nie znaczy, że nie są niebezpieczne dla swych ofiar…

Z kolei wampiry świadome, z premedytacją wykorzystują ludzi do swych celów i wikłają w sieć skomplikowanych zależności emocjonalnych…

Można też stosować „podział wampirów” z psychologicznego punktu widzenia:

Wampiry narcystyczne - egoiści, którzy potrzebują ciągłego podziwu i miłości. Ciekawe jest to, że sami nie potrafią ofiarować innym tego, czego sami oczekują. Mają zaburzone poczucie empatii – wiedzą co ich rani, ale gdy to samo czynią innym nie zauważają, że jest w tym coś niestosownego. Gdy coś nie idzie zgodnie z ich oczekiwaniami, z sympatycznej osoby zamieniają się w zimnego egocentryka….

Wampiry – ofiary – Uważają, że cały świat jest przeciwko nim. Działania innych ludzi interpretują jako wymierzone przeciwko sobie. Zarzucają innych swymi problemami, odrzucając jednak pomoc. Boją się być szczęśliwi, w użalaniu się nad sobą odnajdują bezpieczną, znaną przystań…

Wampiry kontrolujące – Za wszelka cenę chcą mieć wszystko i wszystkich pod kontrolą…

Wampiry borderline – Wszystko jest postrzegane w perspektywie czarno-białej. Jest miłość lub nienawiść – brak stanów pośrednich. Jeśli nadepniesz takiemu na odcisk – bezwzględnie Cię zmiażdży

Grażyna Zygmunt

Przed chwilą · 

MOJA PRACA;

Zastanawiałam się na czym polega moja praca i czym się różni od innych. Pierwsza rzecz to to, że zajmuję się kompleksowo , a nie tylko wycinkiem życia człowieka. Co to znaczy kompleksowo; do tej grupy zaliczam wskazówki dla danej osoby, jaka droga życia, zdrowie, związek, praca, w jakim jest roku, kiedy zmieni się zła passa, jakie będą trzy następne lata, jaki partner, jakie relacje są w rodzinie, ustawianie domu , biura ( mogę to robić na odległość), bo dom to podstawa. Zawsze powinniśmy zaczynać od domu, bo , gdy mamy poustawiane zgodnie z naszą datą urodzenia wszystkie aspekty naszego życia , to reszta sama się układa pozytywnie. Czasami , ktoś ma działkę i tam chce budować dom. Trzeba ją sprawdzić , potem oczyścić, pożegnać to co było złe, przeprosić za naszych przodków .Znam ludzi, którzy mają nowe domy, fajną prace , ale nie układa im się w życiu rodzinnym. Więc nie jest to wymyślony problem a szara rzeczywistość.
WCZORAJSZA PRACA;
Znajoma miał wczoraj sprawę w sądzie. Była bardzo zdenerwowana, bo dotyczyła spraw rodzinnych. Uspokajałam ją, ze będzie dobrze. Że pójdę z nią na tą sprawę mentalnie, będę koło niej. Gdy weszła na salę sądową, stanęłam za nią, położyłam lewą rękę na jej prawym ramieniu i przekazywałam jej pozytywną energię. Sprawa potoczyła się szybko, znajoma jest zadowolona z wyniku. Po wyjściu z sądu pisała sms. Zapytałam ją czy czuła moją obecność? Czy wie, na którym ramieniu trzymałam rękę. Powiedziała mi, ze na prawym. Zgadza się. Czyli ENERGIA NIE MA GRANIC, można wszystko. Teraz szukam ludzi od fizyki kwantowej,

Grażyna Zygmunt

Przed chwilą · 

ZMIANY'

Z dwoma rzeczami – ze współczuciem i uwagą, z której wynika działanie. Dlaczego akurat z nimi? Bo współczucie wzmacnia moc a uwaga pozwala na bycie świadkiem i prowadzi do nowej jakości działania. Współczucie wspiera to, co w nas dobre, wspiera życie więc jest związane z mocą. Żeby to było możliwe współczucie musi obejmować wszystkich bez wyjątku – Ciebie i innych też. Wiem, że to wszystko brzmi jak słabość i może się wydawać osłabiające, ale w rzeczywistości jest czymś co niesamowicie wzmacnia. Osądzanie, ocenianie, krytykowanie, chowanie urazy – sprawiają, że słabniesz. Najprościej mówiąc – współczucie jest uzdrawiające dla Ciebie i dla innych, bo prowadzi do wybaczenia, do łagodności to nie jest słabość. 
Druga rzecz to uwaga. Można ją sprowadzić po prostu do bycia świadkiem. Do obserwowania tego, co się dzieje i tego co robimy zamiast analizowania kiedy próbujemy rozwiązywać jakiś problem albo poprawić jakieś swoje zachowanie. Świadomość sama koryguje zachowania, które są niewspierające dla naszego życia. Nie potrzeba walki, potrzeba bycia świadkiem. Możesz robić rzeczy, które są dla Ciebie szkodliwe tylko wtedy kiedy nie jesteś świadomy. Problemy zaczynają znikać kiedy skierujemy na nie naszą uwagę i to wystarczy. Dlatego nie warto napędzać poczucia porażki, winy i nadwyrężać siły woli stosując siłowe rozwiązania. Nie jest to ani łatwe ani proste.

GDY NIE WIDZIMY SZANSY NA LEPSZE ŻYCIE;

gdy poddajemy się częściowo, a mieliśmy nadzieję na sukces, staramy się przygotować jak najlepiej na start. PRACUJEMY, PLANUJEMY, aż po dziesięciu latach, spostrzegamy, że szanse na sukces ma tylko niewielu. Wtedy dochodzimy do wniosku, ze nie warto tak ciężko pracować; BO SKÓRKA NIE JEST WARTA WYPRAWKI. Udaje nam się więcej zarabiać niż ta najniższa, więc uważamy, ze jest ok. Rozwija się w nas dużo lęków i strach przed porażką. Boimy się co ludzie powiedzą, że możemy to stracić. Dochodzimy do wniosku, że nie chce się nam już walczyć, poddaliśmy się na pewnym etapie. Do tej grupy należy bardzo dużo zdolnych, utalentowanych ludzi, ale oni zaczęli się już czołgać. Oni boją się WSTAĆ I POBIEC DO CELU. Niestety, a szkoda...

NASZE DOMY;

Istnieją duchy o niższej wibracji energetycznej, które mogą być złośliwe, a czasem niepokojące. Ja sama bronię się przed nimi poprzez modlitwę. Wyznaczam wokół siebie granicę i otaczam się Boskim światłem. Niższe częstotliwości żerują na strachu, ważne jest więc, żeby kontrolować sytuację. Jeżeli doświadczasz niepożądanej energii, powodującej dreszcze lub nudności, stanowczo nakaż jej, by zostawiła cię w spokoju. Biadolenie i chowanie się nic nie da. Możesz powiedzieć: „Będę się za ciebie modlić, ale musisz odejść. Twoje miejsce jest tam, gdzie znajdziesz szczęście i spokój”. Powiedz to z przekonaniem i postaraj się nie ulegać niepokojącym odczuciom. Nie pozwól, by strach przejął nad tobą kontrolę i stworzył mylne poczucie, że otacza cię energia złego ducha. Nasz umysł ma potężną moc i potrafi czasem przysporzyć nam sporo stresu i zmartwień.Nasi pupile też je widzą.Ogólnie rzecz biorąc, zwierzęta, a w szczególności psy, są bardzo wrażliwe na energię w pomieszczeniu. Mogą szczekać albo wyglądać, jakby na coś lub kogoś patrzyły, gdy nikogo tam nie ma. Koty są bardziej rozdrażnione, gdy w pokoju jest duch. Mogą zachowywać się głośniej niż zwykle i podchodzić do miejsca, w którym wyczuwają energię.

KRYTYKA;

Jak się ma współczucie i nagradzanie do motywacji? Wychodzimy z błędnego założenia, że żeby jakakolwiek motywacja się pojawiła to musimy ją w sobie wyzwolić a najlepsze do tego jest poganianie się, strofowanie, wytykanie błędów, nakazy i zakazy. Tego uczymy się od rodziców, którzy często tak właśnie starają się nas czegoś nauczyć. Potem robimy sobie sami dokładnie to samo. Problem w tym, że takie traktowanie sprawia, że nasza wewnętrzna motywacja słabnie a ciągła krytyka powoduje, że przestajemy wierzyć w to, że jesteśmy w stanie coś zrobić dobrze, zaczynamy wątpić w swoje możliwości, tracimy wiarę w siebie. A bez wiary w siebie i z mieczem krytyki nad głową trudno się nawet ruszyć. Łatwiej się wtedy poddajemy, uznajemy, że to nie ma sensu albo w ogóle nie zaczynamy nawet. To nie jest dobre narzędzie motywacji, chociaż jakoś tam działa i chyba dlatego się go trzymamy. Dużo lepsze jest współczucie i zachęcanie się. To pozwala przegrupować siły, dać sobie wsparcie, wytrwać w obliczu trudnych wyzwań. To naprawdę zachęca. Możesz poczuć to sam. Kiedy masz trudny moment daj sobie współczucie, uruchom oksytocynę zamiast samokrytyki i kortyzolu. Pielęgnuj to, co Cię wspiera a nie to co Cię osłabia. Ale to jest bardzo trudne, szybciej trafia do nas krytyka niż pochwała.

Grażyna Zygmunt

Przed chwilą · 

KRYTYKA;

Twój nawyk krytykowania się ma związek z tym jak działa Twój mózg. Twój mózg automatycznie skupia się na rzeczach negatywnych, bo zawsze próbuje Cię chronić i szukać potencjalnego zagrożenia, nie szuka pozytywnych rzeczy, bo one nie są zagrożeniem. Twoje domyślne ustawienia służą temu żebyś przetrwał. Wszystko jest filtrowane pod kątem zagrożeń i tego czy jest dobrze czy jest źle. Towarzyszy Ci ciągle wewnętrzny dialog, komentarz i ocena tego, co robisz, jak sobie radzisz i co Cię spotyka. Jeżeli robisz coś źle to się krytykujesz jeżeli robisz wszystko jak należy uznajesz to za oczywiste i to ignorujesz. Z drugiej strony bardzo zależy Ci na sukcesie. Tak bardzo, że często pomijasz skalę wyzwań, które sam przed sobą stawiasz, trudno Ci się pogodzić z tym, że rozwój i zmiana to często dwa kroki w przód i jeden w tył, nie uważasz, że to jest normalne, oczekujesz stałego równego postępu. Nie przyjmujesz do wiadomości, że błędy to część procesu i że to wcale nie jest takie czarno-białe – złe albo dobre jak Ci się wydaje. Oczekujesz, że wszystko będzie się zawsze układać po Twojej myśli, ale tak nie będzie. I bycie ostrym dla siebie w niczym Ci tu nie pomoże. Ciągle mówimy, że jak coś nam się nie udaje to znaczy, że to jest kolejna lekcja w naszym życiu. A dlaczego nie mówimy, gdy coś nam się uda. Czas zmienić tą rzeczywistość.....

SAMI SOBIE SZKODZIMY:

„Nie rób drugiemu co tobie niemiłe” – ta stara ludowa mądrość ma głęboki sens. Jest to też podstawowa zasada ochrony naszej aury przed złymi energiami. Bo wiadomo – „kto pod kim dołki kopie...”
Często popełniamy błąd, uważając, że gdy do kogoś mówimy lub o kimś myślimy, wpływamy jedynie na niego i jego aurę. Jest jednak wręcz przeciwnie. Każde wypowiedziane przez nas słowo, a tym bardziej monologi (np. długotrwałe złorzeczenia, narzekania) nie tylko naładowane są naszą energią, ale też rozchodzą się wibracjami po naszym własnym polu energetycznym.

Bez przesady można powiedzieć, że mówiąc do kogoś innego, tak naprawdę mówimy do samych siebie. To samo jest z myślami. Czyli w powiedzeniu, by nie życzyć komuś tego, co nam jest niemiłe, jest spora doza prawdy. Gdy czasami zaczyna nam się sypać życie to obwiniamy cały świat i wszystkich ludzi, a nie widzimy, że problem tkwi w nas samych. Zobacz , gdzie ci szwankuje życie, zastanów się , gdzie leży przyczyna.Jest taka mądrość, czasami warto posłuchać mądrych ludzi.Polecam