Przeskocz do treści

KSIĘGA GOŚCI

Napisz nowy wpis do księgi

 
 
 
 
 
 
 
Pola oznaczone * są wymagane.
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Ze względów bezpieczeństwa możemy zapisać adres IP 54.227.76.180.
64 wpisy.
Grażyna Grażyna napisał/a Grudzień 28, 2018 o 9:54 am:
MAM BARDZO BLISKĄ MI OSOBĘ. Jak mieszkała w Polsce, to zawsze była przy ,mnie i mi pomagała. Jest pielęgniarką, a ma taką wiedzę, ze lekarze mogą jej zazdrościć. JEST CUDOWNA, ASERTYWNA, WSPIERAJĄCA, PO PROSTU BARDZO JĄ KOCHAM. Teraz to ją los dopadł. Pracujemy razem, gdyby nie ona męża jej by już tu nie było. Gdy jej przekazuję informację, to sprawdza i prosi lekarzy, żeby też sprawdzali. Nie komentuje, nie neguje, ale pracuje. Dziękuję Ci za to, że wierzysz.
OTO JEJ WPIS; IRENKA.
10:02
Nigdy nie zastanawiamy się nad tym, że nasze życie może się w jednym momencie zmienić. Mąż miał wylew podpajęczy, potem dołączył się zawał mózgu. Byłam w takim stanie, że lepiej nie mówić.W którymś momencie napisałam do Grażynki , była ze mną i wspierała duchowo. Odpowiedziała od razu. Dałam dane męża i po chwili pisze, że jest on po operacji,o czym nie wiedziała, opisała lekarza jak wygląda. Stan męża był bardzo ciężki.Te wszystkie kroplówki co on miał podłączone,nie pomagały. Po twarzy było widać, że, jest zmęczony. Wszystko zaczęło się zmieniać,gdy Grażynka zaczęła wysyłać mu energię i oczyszczać.Tak jak powiedział lekarz, że ciało nie reaguje i się nie obudzi, że aparat będzie oddychać za niego. W tej chwili mąż oddycha samodzielnie, obie nogi reagują...Ale to jest wyłącznie zasługują Grażynki. Każdy dzień pisała do mnie. Mówiła co dzieje się. Miał infekcję nerek,problemy z jelitami, żołądkiem.Po jej oczyszczeniu.Wszystko wróciło do normy. Wczoraj np. powiedziała mi , żebym sprawdziła pod plecami z prawej strony, że tam coś jest. I faktycznie była maleńka nakrętka, którą pewnie zostawiła pielęgniarka.
Wysyłała. mężowi wczoraj energię. Powiedziała mi gdzie mam położyć dłoń.Po chwili zobaczyłam jak ciało męża reaguje w formie pojedynczych drgawek.Tak więc pracujemy z Grażynka , każdego dnia na powrotem do zdrowia męża.
Dodam jeszcze,ze jesteśmy oddalone,prawie 3 tys.km
Ad Hominem Ad Hominem z Warszawa napisał/a Grudzień 18, 2018 o 9:36 am:
Panią Grażynę znam już dobrych pare lat. Odkąd pamiętam, podczas każdej rozmowy informowała mnie o jednej sytuacji związanej z jakąs osobą. NIe mogłem sobie skojarzyć. Może to nie był mój czas. Czekałem prawie 5 lat, aby wszystko wyszło na jaw. I oczywiście, że kochana Pana Grażyna miała rację. To jest bezpodstawne. Wszystko wyszło, objawiło się. Nie było to miłe, ale pokazalo jak ludzie w tzw. "dobrej wierze" potrafią skomplikować życie innym. I tak też było w moim przypadku. Zastanawia mnie, po co to ludzie robią. Wszyscy mówią o miłości, o byciu dobrym, a kreują zło, i przykrość dla innych, korzystając z możliwości ciemnych energii.

Pani Grażyno, bardzo dziękuję za wsparcie I czuwanie w tym okresie nad moją drogą. Bez kokieterii, ale bez Pani nie byłbym w stanie sobie poradzić. W tym środowisku jest wiele osób, które nie są w stanie pomóc, jednakże naginają przestrzenie aby tylko osiągnąć swój cel.

Pani stoi bo pozytywnej stronie, pomaga Pani, wspiera I tłumaczy. Trzeba tylko słuchać. A wiele spraw może się szybciej rozwiązać na korzyść.

Jestem Pani bardzo wdzięczny. Za Pani wiedzę, oraz chęć czynienia dobra. Wszystkiego najlepszego. I działamy dalej, nie ma co się poddawać. Dziękuję
Grażyna Grażyna napisał/a Listopad 27, 2018 o 1:33 am:
Po rozmowie z przyjaciółką postanowiłam zwrócić się do Pani Grażynki o pomoc. Zaczęłyśmy pracę nad moim życiem. Jednak okazało się że moja mama która zmarła kilka lat temu nie odeszła. Pani Grażynka poprosiła o rozmowę. Powiedziała że mama ma zdeformowane stopy-zgadza się odpowiadam miała haluksy. Bolały ją biodra-tak było , miała mieć wstawianą endoprotezę. Lubiła fartuch niebieski w białe kropki-po krótkim namyśle mówię miała taki. Mówi p.Grażynka że jest z nią starszy siwy pan -odpowiadam że to pewnie mój dziadek a jej teść . Bardzo się lubili. Powiedziała p.Grażynka że widzi morze łez , dużo cierpienia , brak szacunku i złe traktowanie przez męża. Potwierdzam to wszystko. Tak było.To była nasza pierwsza rozmowa. Były jeszcze kolejne jeszcze bardziej zaskakujące mnie.Rozmowa druga
Grażynka opowiada o relacjach miedzy moim rodzeństwem. Mam trzy siostry. Mówi ze jedna ma żal do pozostałych o to że jej zdaniem lepiej nam się powodzi. Tak to prawda. Odkąd pamiętam taka była.Grażynka mówi dalej że nie widzi jednej z sióstr. Jakby wycofała się z naszej rodziny. Opowiadam Jej że to poniekąd tak jest. Siostra kilkanaście lat temu miała problem . Zwróciła się do księdza aby jej pomógł zrozumieć i dał odpowiedz na pytania na które ona nie potrafiła znaleźć odpowiedzi. Niestety zawiodła się. Odpowiedz znalazła w innej wierze. Od tej pory żyje według ich zasad. Ale z tego powodu nie uczestniczy w różnych wydarzeniach jak na przykład śluby chrzty komunie... Trzecia siostra miała operacje na na narządach kobiecych , marzła w nogi bardzo dużo przeszła w życiu mówi Grażynka -bardzo zdziwiona potwierdzam bo wszystko to jest prawdą.
Grażyna Grażyna napisał/a Listopad 27, 2018 o 1:31 am:
Gdy oczyszczam ludzi, bo dzieje się bardzo źle w ich rodzie na efekty trzeba poczekać. Oto wpis znajomego, który prosił o usunięcie klątwy z ich rodu;
Tutaj lub w mailu?
Obojetnie. JakPanu wygodnie.
Jak my s matkoi zapalily swieci na grobu i moja matka rozpocala sie modlic, ona powiedziela mnie ze bacyla ze przysli anioly I potem sama matka Boga Sw. Maria. Ona wziala duh naszei babci z sobie na niebo.
Potem my s matkoi poisli za wodom I kedy sie zwracyli na grobu nie bylo juz swiecie-oni sie spalili, I nie bylo nie znaka od nih.
Grob byl jak zapiecientowany
Duh babci te 2 lata od pogrzeba nie mial spokoju
A teraz-koniec. Dziękuje.
Grażyna Grażyna napisał/a Listopad 25, 2018 o 6:44 am:
TEN CZAS: wyjątkowa osoba.

Spotkałyśmy się i okazało się, ze to bardzo wrażliwa i asertywna osoba, która zmienia swoją przyszłość w błyskawicznym tempie. Ja opisałam po swojemu nasze spotkanie a to jest część jej relacji.

Zosia;
Po rozmowie z przyjaciółką postanowiłam zwrócić się do Pani Grażynki o pomoc. Zaczęłyśmy pracę nad moim życiem. Jednak okazało się że moja mama która zmarła kilka lat temu nie odeszła. Pani Grażynka poprosiła o rozmowę. Powiedziała że mama ma zdeformowane stopy-zgadza się odpowiadam miała haluksy. Bolały ją biodra-tak było , miała mieć wstawianą endoprotezę. Lubiła fartuch niebieski w białe kropki-po krótkim namyśle mówię miała taki. Mówi p.Grażynka że jest z nią starszy siwy pan -odpowiadam że to pewnie mój dziadek a jej teść . Bardzo się lubili. Powiedziała p.Grażynka że widzi morze łez , dużo cierpienia , brak szacunku i złe traktowanie przez męża. Potwierdzam to wszystko. Tak było.To była nasza pierwsza rozmowa. Były jeszcze kolejne jeszcze bardziej zaskakujące mnie.
Grażyna Grażyna napisał/a Październik 24, 2018 o 4:31 am:
MOJA PRACA ENERGETYCZNA, DOBRE WIEŚCI;

Grażynko
Chciałam Ci napisać że u mnie wszystko dobrze,coraz lepiej
Sezon ruszył i zarobiliśmy dość dużo pieniążków,nie spodziewałam się takiego zysku
Tak że ze spokojem czekam na zimę,bez stresu zupełnie że nam zabraknie.
Dziękuję
Będę Cię informować na bieżąco jak u mnie sytuacja wygląda.
I przypominam że chciała bym byś do mnie na wiosnę przyjechała.
A jak możemy jeszcze zadziałać na odległość to powiedz,bo jestem zainteresowana .
W mojej głowie też się trochę pozmieniało,zmieniłam się. Ala.
Krystjan Krystjan z Warszawa napisał/a Październik 6, 2018 o 9:14 am:
Pozdrowienia dla Grażynki 🙂
Grażyna Grażyna napisał/a Wrzesień 27, 2018 o 1:14 am:
Witaj Grażynko 🙂
Długo się zbierałam żeby do Ciebie napisać. Nie mogłam do tego jakoś podejść, dużo myślałam, ale stwierdziłam że jestem już gotowa. I tak to ze mną właśnie jest.

Piszę bo potrzebuję rozmowy z Tobą, pracy nad sobą, moim życiem, przyszłością i informacji.
Pierwszy raz miałyśmy kontakt w kwietniu 2016. Otrzymałam od Ciebie opracowanie, wskazówki jak mam dalej postępować, co zmienić i przerobić.
Minęły 2 lata, a moje życie uległo totalnej transformacji. Nie ma już tamtej Magdy z przeszłości. Z resztą przeszłość jest zamknięta. Teraz żyję swoim życiem, buduję rodzinę, a około 2 miesięcy po naszej pierwszej rozmowie pojawiła się miłość, motyle fruwały jak szalone w brzuchu, zaczęłam podróżować, doświadczać nowych rzeczy, zaczęły przychodzić dobra materialne, finanse się poprawiły, w pracy zawodowej weszłam na kolejny szczebel, wiele osób z mojego otoczenia odeszło, albo ja się odcięłam, pojawiły się oczywiście nowe. Moja świadomość na temat zdrowia również się zmieniła. Zmieniłam również trochę rzeczy w mieszkaniu. Na bieżąco robię porządki, oczyszczam jak tylko pojawia się nieładnie, robię miejsce na nowe. Często śledzę Twoje wpisy na FB i stosuję rady.
Na ten czas czuję się lżej, radośniej, bezpieczniej, pozytywne mam nastawienie do życia, więcej empatii ale... nie do końca chyba pewnie.
Nie zapomnę jak rozmawiałyśmy na początku. Trochę z niedowierzaniem podchodziłam do informacji, które mi przekazywałaś. Ale uwierzyłam, bo to na prawdę zaczęło się dziać. Układać krok po kroku. Rozpędziło się jak maszyna i zaczęło gnać do przodu.
Przekazałaś mi że wyjdę za mąż. Nie wierzyłam, bo byłam świeżo co po bolesnym psychicznie jak i fizycznie związku. A jednak, w tym roku wyszłam za mąż. Boję się tylko jednego, że stracę tego mężczyznę.
Grażyna Grażyna napisał/a Lipiec 9, 2018 o 12:38 pm:
Beata'
Powiedziała pani żeby znaleźć młodego lekarza zjechałam pół kraju i go znalazłam i to on operował Julię i wszystko jest w porządku i wiem że wszystko będzie dobrze
Mariola Mariola z Londyn napisał/a Czerwiec 5, 2018 o 12:12 pm:
Witam Pani Grażynko dziękuje pani za odpowiedz na moje pytanie kiedy była Pani w radiu akademickim razem z panią Dorotka. Powiedziała Pani ze dom jest i czeka na nas. Powiedziała Pani również ze mamy wziasc kredki i go sobie narysować i to zrobiliśmy. Dziś mamy już nasz stary drewniany wymarzony dom czekamy tylko na plany od pana architekta by ruszyć z jego przygotowaniami do stawiania naszych marzeń. Dziękuje
P.S. Nie wiem dlaczego ale zawsze kiedy słucham Pani wywiadów, wystąpień itp. Zawsze płacze nie mam pojęcia dlaczego. Jeszcze raz dziękuje Psni Grażynko 😘
Grażyna Grażyna napisał/a Czerwiec 1, 2018 o 4:10 am:
PRACA KRYSI;
Dzień dobry chciałabym się podzielić moim doświadczeniem z Panią Grażynka, przygoda nasza zaczęła się niewinnie ,ja nie zdawała sobie sprawy że gdzieś się zgubiłam ,dopiero po 1 sesji zaczęło do nie docierać po kilku dniach ,dlaczego po kilku dniach ?wtedy pojawiały się różne sytuacje a ja je odczuwałam nie nie na sobie ale tak jak bym stała obok ,.Pani Grażynka dała schemat i poinformowała co może się dziać, ale wiadomo jak to z nami jest nie zobaczysz na własnej skórze nie uwierzysz. Zmiany zachodzą szybko ,koleżanki sytuację w pracy otoczenie, czujesz się czasami jak w filmie, masz świadomość pracy nad Sobą i to że mają nadejść zmiany a jednak dzień w dzień jesteś mile,zaskoczona.A więc każdy dzień zaczynam od barwy kolorów, żartuje, praca z kodem czyli to Co Pani Grażyna mówi na,wstępie co do Ciebie przynależy ,przestrzeganie zasad a raczej pracy nad Sobą ,czyli nawet zmiana kolorystyki ubioru idziesz co załatwić wcześniej, podchodziło się chaotycznie a teraz schematami zdajesz sobie sprawę że dzień Twój to nie szarości ani różowe kolory, tylko już inny odcień który wpływa na Cb i osoby otaczające czujesz się że możesz wszystko.
Grażyna Grażyna napisał/a Maj 26, 2018 o 11:38 am:
Pani Grażyno, nie uwierzy Pani! Chciałam rozstać się z mężem, opuścić ten dom, bo drogi, no i wrócić do Polski. I co się dzieje? Marek znalazł pracę w Polsce, właśnie kupiłam mu bilet na 27 maja , dom- wiadomo, ze teraz musi opuścić, a mój powrót? Widocznie nie mój czas jeszcze, i tak synek do 20 lipca ma szkole i nie ma opcji żebym wcześniej wyjechała. Ale jak się poukładało!!!!
Dziękuję, czytam każdego dnia ze świeczuszka, jak Pani mowiła 🙂
Pozdrawiam, Jola.
Monia Monia napisał/a Maj 1, 2018 o 11:56 am:
Grażynka pojawiła się w moim życiu w 2014 roku i od tamtej pory jest moim Aniołem. Podpowiedziała mi, w jaki sposób mam sama ze sobą pracować, żeby w moim życiu pojawiła się harmonia. Wyciągnęła mnie już nie raz z niezłego bagna. Mogę na nią zawsze liczyć. Dzięki Grażynce czuję się bezpiecznie. Jestem wdzięczna, że mogłyśmy się poznać.
Kasia Kasia z Zielona Góra napisał/a Maj 1, 2018 o 11:49 am:
Pani Grażyna zadzwoniła do mnie i wiedziała więcej niż ja sama, podała dokładnie moje cechy charakteru, zachowania, zarówno moje jak i osoby na której mi zależy. Doradziła nie tylko najlepsze wyjście z danej sytuacji ale także jak ona się zakończy. Jest to bardzo spokojna osoba, przy której najtrudniejsza sytuacja wydaje się do rozwiązania, od teraz mam nadzieję, że wszystko się ułoży dzięki Pani 🙂
Kasia Kasia z Mansfield napisał/a Kwiecień 29, 2018 o 3:14 pm:
Szczerze polecam P.Grazynke to bardzo ciepła i serdeczna osoba ,opis mojej osoby w wiekszosci bardzo sie zgadzal ,w tym roku mielismy wrocic do Polski i tez z tego powodu pisalam do pani Grazynki o porade jak sie potoczy zycie w Polsce ,wyjazd przesunal sie o rok 😉co tez p.Grazynka opisala piszac ze beda przesuniecia.Jestem bardzo zadowolona z porad i pewnie jeszcze skorzystam bedac juz w Polsce ,a czy sprawdzi sie przepowiedziana przyszlosc to sie dopiero okaze 😊Dziekuje Pozdrawiam serdecznie i sciskam😍
Grażyna Grażyna napisał/a Kwiecień 29, 2018 o 6:12 am:
Beata;
Pani Grażyno. Jestem wdzięczna i serdecznie dziękuję za siłę, którą dała mi
rozmowa z Panią. Siłę do trwania przy swoich przekonaniach. Za wiedzę i
wiarę, że upragnione zmiany nadejdą. Że przyjdzie ten moment, kiedy zrzucę
te "nie swoje buty" i w końcu wejdę na swoją drogę. Teraz zaś jest czas aby
się do tych zmian przygotować. Tak też czynię. Ta wiedza daje mi siłę aby
wzrastać (choć różnie z tym bywa hehe), pomimo przejściowych! sytuacji
układających się nie po mojej myśli. Żeby nie było tak kolorowo, to
otrzymałam również informację, że w tym procesie zmian nie obędzie się bez
trudu i walki, ale i nad tym popracujemy, mam nadzieję, jak przyjdzie pora.
Wiem, że to nie jest przypadek, że zwróciłam się akurat do
Pani o pomoc, bo przypadki nie istnieją. Na wspomnienie odbytej rozmowy
jestem wciąż niezmiennie wzruszona. Tyle ciepła i miłości na mnie spłynęło
od jednej osoby, że unosiłam się przez kilka dni nad ziemią. Właśnie takich
kontaktów pragnę. Te niechciane niech idą w zapomnienie. Jest Pani aniołem
w ludzkiej skórze, Pani Grażyno. Życzę Pani opieki Wysokich Energii i
życzliwości ludzkiej 🌻. I sobie również.
Grażyna Grażyna napisał/a Lipiec 6, 2017 o 5:35 am:
Dzień dobry Pani Grażynko.
Jest postęp w sprawie z Pauliną. Zaraz po kontakcie z Panią rzeczywiście zaczęła się od Kasi odsuwać. Początkowo trochę z agresją, ale teraz już całkiem. Znalazła sobie nowe towarzystwo i niestety nową ofiarę.
Jeszcze próbuje mieszać Kasi w życiu buntując jej znajomych, ale mam nadzieję, że jej się to znudzi.
Z pryszczami jest nadal źle, ale może zacznie się uspokajać.
Zastanawiałam się czy może dla mnie ma Pani jakiegoś misia, bo też sobie nie radzę ze sobą.
Pozdrawiam i dziękuję. Ania.
Kasia Kasia napisał/a Maj 24, 2017 o 2:11 am:
23.05.2017

Pani Grażynko chciałam powiedzieć jeszcze jedną rzecz uratowała mi pani życie częściowo dlatego że wycofuje się z kupna tego domu który pani wysłałam dzięki pani wskazówkom że będą przeciągnięcia sprawdziłam wszystko dokładnie i faktycznie gdybym ja go kupiła to bym była zablokowana na dobry rok przez problemy jakie są w mieście z tym domem chciałam powiedzieć DZIĘKUJE ,DZIĘKUJE,
DZIĘKUJE
Monia Monia z Łódź napisał/a Czerwiec 14, 2016 o 2:27 pm:
Od jakiegoś czasu obserwuję pracę Grażyny. Interesuje mnie jasnowidzenie od ponad 25 lat. Ponieważ sama posiadam pewne wrodzone umiejętności chciałam poznawać przyczyny, sposoby, możliwości korzystania z tego typu talentów przez innych. Lata studiów nad tym fenomenem, a zarówno umiejętności jak i wiedza rosną. Kiedy poznałam Grażynę znałam już wielu wybitnych uzdrowicieli, jasnowidzów i doradców - tych korzystających z pomocy różnych nauk i tych bazujących tylko na swoim darze. To co zaskoczyło mnie w działaniu Grażyny to całkowita i bezgraniczna czystości intencji, czyli coś co powinno być podstawową zasadą wszystkich pomagających innym. Natomiast to co wprawiło mnie w osłupienie, to jej umiejętność dostosowywania rzeczywistości do naszych potrzeb. Przez 25 lat przebywania z różnymi ludźmi w Polsce i za Granicą nie spotkałam się z takim darem. Niektórzy wpływają na losy innych ingerując w ich przeznaczenie i drogę. Grażyna widzi co się wydarzy, co było i co jest teraz. Potrafi w momencie zobaczyć wszystkie alternatywy i rozwiązania. Wie jakie zdarzenia przyniosą jakie konsekwencje. Wystarczy mały drobiazg zmienić, aby nasze pragnienie się spełniło. Grażyna wie co to za drobiazg. Kiedy daje komuś wskazówkę to tak jakby wręczała prezent spełniający wszystkie marzenia. Kiedy mnie zobaczyła wiedziała o mnie więcej niż ja sama o sobie. Dziwna to postać sama w sobie, niespotykana, niezwykła, wyjątkowa.

Dom, w którym nie ma relacji rodzinnych, Dzieci, które mają problemy, brak pieniędzy, niepokój o jutro wszystko można zmienić bez użycia czarów, magii, czy innych ingerujących sposobów. Poprosiłam Grażynę o wsparcie w kwestii egzaminów. Dlaczego świat cały nagle stał się sojusznikiem, przyjacielem, pomocą, jakby niebo całe było wsparciem?. Trudno to opisać. Każdy z nas jest w czymś dobry. Grażyna jest jak przedstawiciel światła, wręcza narzędzia do naprawy rzeczywistości.
Agnieszka Agnieszka napisał/a Czerwiec 1, 2016 o 9:45 am:
Podziękowania

Grażynko pojawiłeś się w moim życiu tak po prostu. Nasze drogi przecięły się i stałaś się mi bliska.
Dziękuję za wsparcie, ciepło i dobrą radę. Za ogromną miłość, którą mnie obdarzyłaś. Za to, że pokazałaś mi czym jest miłość, bo miałam bardzo spaczony obraz i nie wiedziałam co to znaczy kochać. Jesteś moją podporą kiedy słabnę, ale mały kamyczek przypomina mi, że cały czas przy mnie jesteś. Że czuwasz i tak naprawdę nigdy nie jestem sama.
Kiedy po raz pierwszy Cię usłyszałam dałaś mi nadzieję powiedziałaś " idą zmiany, jesteś na dobrej drodze, wszystko się ułoży". Z tą nadzieją wstaje co rano... codziennie powtarzam sobie w myślach, przed lustrem i na głos ...dam radę, bo jestem dzielna, bo jestem odważna, bo jestem piękna i życie jest piękne każdego dnia.
Dziękuję za ogrom energii, wiedzę i cierpliwość. Jesteś jak Anioł Stróż 🙂 pomarańczowy płomyk w szarości dnia.
Agnieszka z Gdańska