Przeskocz do treści

Dobre rady; moja praca.

MOJA PRACA:

Wczoraj miałam klienta, który zadał mi chyba milion pytań. A czy ma podsłuch, a to jak wygląda jego dom, dlaczego ma problem z finansami. Mając tylko datę urodzenia starałam się odpowiadać zgodnie z tym co zobaczyłam. Po godzinnej rozmowie miałam już dość. osoba jest z tych, które żyją po swojemu i nie słuchają tego co się do nich mówi. Bardzo dużo w niej złości, zazdrości, zawiści, to co wypracowała w życiu wzbudza też uczucia dość mieszane. Po trupach, ale do celu. Starałam się po godz. zakończyć rozmowę, bo bardzo bolała mnie głowa. Mam podjąć decyzję, czy zajmę się jej sprawą. Sama nie wiem, bo każdy z nas ma sam przepracować pewne sprawy. Oglądałam na odległość dom, stoi na żyłach wodnych, były wycinane drzewa, ale nie jest teren oczyszczony do końca. Łóżko stoi nie tam, gdzie powinno itd. Osoba ta mieszka w Niemczech, ja koło Śnieżki, więc trochę daleko na dokładną analizę, ale wszystko się zgadzało. Niestety przy tak rozwiniętej technice, nawet rośliny wykorzystywane są do nazwijmy to różnych celów.

Zdjęcie użytkownika Grażyna -  doradca życiowy.
Odbiorcy: 34