Przeskocz do treści

Samo życie; czy się opłaca pracować.

Niedawno zwróciła się do mnie Pani, ze ma problem ze synem. W jego życiu króluje wódka, narkotyki i jest agresywny. Zabrałam się do oczyszczania po mojemu. Na początku nie było żadnych rezultatów, ale ani ja ani jego mam się nie poddała. Koniec był taki, że po ostatnim wybryku z narkotykami zabrało go pogotowie, bo na początku bolała go głowa a potem dostał drgawek. Lekarz nic nie stwierdził, nie postawił diagnozy co się dzieje. Ale chłopak tak się wystraszył, że podpisał zgodę na odwyk. Teraz co dalej, byłam ciekawa.Dziś dostałam taką informację od tej Pani;

Witam Pani Grażynko zmienia się na plus wraca już mój stary syn jestem mega szczęśliwa .Pozdrawiam i życzę samych szczęśliwych chwil .😋

Bardzo się cieszę i szczęścia życzę...