Przeskocz do treści

Samo życie; moja praca.

MOJA PRACA;

ostatnio czyli wczoraj miałam sesję. Dziewczyna dzwoniła z innego kontynentu, było trochę problemu z połączeniem. Różnica czasowa też jest duża aż 8 godz. Na początku zaczęłam przekazywać informacje związane z kodem urodzenia. Nagle poczułam uderzenie w głowę. Zapytałam tą dziewczynę czy była bita w swoim domu. Potwierdziła, powiedziałam jej ze do tej pory ma bardzo dużą zadrę w sercu, ale musi pogodzić się z ojcem, przebaczyć, bo on nie żyje, ale negatywna energia została. Obiecała, że to zrobi jak będzie w Polsce. Opisałam też matkę, że bardzo źle wygląda, że jest to wynik lat toksycznego związku. Potem opisałam dom, w którym mieszka. Musi go oczyścić, ustawić, wtedy zmienią się ludzie, którzy są wokół niej. Mamy dalej pracować, ale to już jest wybór tej osoby. Teraz wyjeżdżam na parę dni w Polskę do oczyszczania i ustawiania domów. Nie wiem czy uda mi się oba ustawić i oczyścić. Energia jest tam paskudna, jedna z mieszkanek weszła w różne rytuały, teraz słyszy głosy i chciała popełnić samobójstwo. Czy będzie to sukces tych osób, nie wiem, bo już raz tam byłam i dziewczyny nie dostosowały się do moich porad. Smutne....

Zdjęcie użytkownika Grażyna Zygmunt.