Przeskocz do treści

Samo życie; moja praca.

MOJA PRACA:

gdy spotkałam się z nią po 5 latach pierwsze słowa jej; mam kłopot z moim synem. Ma 7 lat, ciągle widzi swoją babcię, która już nie żyje 6 lat. Potem padło pytanie, czy mogę pomóc? Zapytałam, czy jest gotowa, bo, gdy robię przegląd domu, to czasami proszę o usunięcie pewnych rzeczy. Zgodziła się. Przywiozła mnie do swojego mieszkania. Pierwsze wrażenie, to ból głowy i zakręciło mi się w głowie. Miała być tylko babcia, a gdy usiadłam na fotelu to znalazłam babcię, dziadka, dwoje małych dzieci a piętro wyżej rezydował młody chłopak, gdy o nim pomyślałam to nie mogłam oddychać ( powiesił się). Obejrzałam mieszkanie, część rzeczy prosiłam, żeby usunęła ( stare bibeloty). Potem poczułam dziwny zapach karmelu w pokoju. Zapytałam ją o to. Okazało się, że tam kiedyś była kuchnia, teściowa pędziła bimber i zaprawiała go karmelem z prażonego cukru. Opisałam osobę, jak była ubrana, gdzie siedzi w tym mieszkaniu i jak się zachowuje. Tak, to ona moja teściowa. Zaczęłam oczyszczać mieszkanie, znajoma była zielona chociaż siedziała w pokoju obok. Jej mąż, bardzo sceptyczny, nawet nie znałam go, gdy przyjrzałam mu się i przekazałam mu informacje o nim, że pierwszy kontakt ( a przebywał w więzieniu w sumie 9 lat), z kradzieżą miał po I komunii świętej ( potwierdził, że okradli z kolegami kiosk), potem następne fakty był w lekkim szoku. A skąd wiesz? To jest jej wpis;
A.F.
Mój wpis chciałam bym zadedykować wszystkim,którzy nie mają przekonania do mocy uzdrawiania nie tylko mieszkań ale zarówno ciał i duszy oraz w podziękowaniu Pani Grażynce...Poznając Panią Grażynę również byłam sceptycznie nastawiona do tego wszystkiego,jednakże w niedługim czasie przekonałam się jak wiele potrafi zdziałać swoją silną mocą,wiedzą,zaangażowaniem,umiejętnościami i siłą przebicia...Nie jest osobą,która powie Ci ile masz lat jak pokażesz jej dowód,lecz patrząc na Ciebie jest w stanie opisać Ci całe Twoje życie,co było,co jest i co będzie.Ma umiejętności,dzięki którym moje życie odwróciło się pozytywnie do góry nogami.Mój syn,który całymi miesiącami chorował i widział u nas w domu osoby zmarłe,a lekarze,księża i pseudo egzorcyści rozkładali ręce stopniowo powrócił do zdrowia.Sytuacja finansowa zmieniał się diametralnie a małżeństwo które ,,wisiało na włosku'' rozkwitło na nowo.Dla większości może zabrzmi to niewiarygodnie,ale w chwili w której Pani Grażynka oczyszczała moje mieszkanie,na moich oczach,kwiatek który był na wykończeniu,zaczął kwitnąć i puszczać pączki jeden po drugim a wcześniej nigdy tego nie robił.Wtedy moje ciało zadrżało.Patrzyłam z niedowierzaniem a łzy stały mi w oczach...i od tego dnia,wszystko stopniowo zaczęło się zmieniać...stopniowo ale w pozytywnym kierunku...Moc,dar i umiejętności jakie posiada Pni Grażyna są bezcenne i mam nadzieję że cała dobroć powróci do niej z powieloną wielokrotnością..DZIĘKUJĘ za wszystko i za to że pojawiła na mojej drodze.Pozdrawiam

Zdjęcie użytkownika Grażyna Zygmunt.