Przeskocz do treści

Samo życie; prawdy.

MOJA PRACA;

Wróciłam z Łodzi. Oczyszczałam i ustawiałam mieszkanie. Jestem tak zmęczona, że nie wiem ile dni teraz trzeba będzie, żeby stanąć na nogi. Znam osobę, u której byłam. Na początek odgruzowanie mieszkania. Dwa dni wyrzucania rzeczy zebranych w ciągu 30 lat. Ciągła walka z tą osobą o każdą rzecz. W drugim dniu ruszyło. Sama zaczęła szukać zbędnych rzeczy, które w sumie oddaliśmy do PCK.Osoba, która nam pomagała wywozić worki z ubraniami, a trzeba było użyć dwóch samochodów, rozchorowała, ale już jest w porządku. Potem realizowaliśmy kolejne punkty, które uznałam, że są potrzebne żeby oczyścić i zmienić energię mieszkania. Po pierwsze pozamykanie portali, usunięcie bytów i postaci wymyślonych przez córkę. Gdy zaczęłam je usuwać, nie mogłam w pewnym momencie wypowiedzieć słowa, zawsze odmawiam Psalm 91 a tu zapomniałam słów, nie mogłam oddychać, czułam się strasznie. Rano rozmawiałam z tą nastolatką i poprosiłam, żeby nic nie kombinowała, bo nie wolno nic zmieniać przez 60 dni. W odpowiedzi usłyszałam: przecież ja nic nie robiłam. Nie skomentowałam tego, bo ja zaraz widzę takie rzeczy. Dopiero, gdy przycisnęłam ją przyznała się, że faktycznie kombinowała coś w przywołaniu czegoś....
Jutro reszta....

Zdjęcie użytkownika Grażyna Zygmunt.