Przeskocz do treści

Samo życie; teraz i tu.

 

NASZE ŻYCIE:
Witam. Zwracają się do mnie osoby, które wchodzą na różne strony, robią same oczyszczanie, różne medytacje. Na początku czują się dobrze, po pewnym czasie zaczynają się kłopoty ze zdrowiem. Najgorzej cierpi psychika, nie wiedzą jak się pozbyć pewnych rzeczy i piszą do mnie. Zaczyna się moja praca, jest bardzo trudna, długotrwała. Nie zawsze jest możliwe cofnięcie w 100%.Gdy wydaje się ,że problem zniknął, osoba a znajduje następna rzecz, która ją fascynuje. Wszystko zaczyna się od początku, ale ja już nie staram się pomagać, bo to jest wybór tej osoby. Pomimo moich ostrzeżeń , osoba sama wybrała sobie taka sytuację...Trudno Wczoraj powitałam moich gości. Z obiema łączą mnie bardzo bliskie relacje, chociaż nie są moją rodziną. Oczyszczałam ich mieszkanie i teraz sprawdzam od czasu do czasu jak to wygląda, oczywiście na odległość, bo dzieli nas ponad 400 km. Rozmawiałam też z tą młodsza i zapytałam dlaczego taka fala nienawiści, dlaczego stara się zmieniać energie? Jakie słowa padały w tym jej pokoju, to włos się jeży. Dlaczego cały czas atakuje matkę i mnie. Na początku tylko się uśmiechała, po przekazywanych informacji błysk niedowierzania a skąd to wiem. Przecież nikomu nie mówiła. Ostatnie słowa, że czeka po ataku na mnie, że jej oddam, to już nie są do przyjęcia. Wytłumaczyłam jej, że etyka nie pozwala na takie rzeczy, że ja nie ingeruję nikomu w energię wewnętrzną, bo nie wolno. Czasami, gdy ktoś o coś prosi, to zawsze pytam o pozwolenie. Ale czy wszyscy tak robią?????

Zdjęcie użytkownika Grażyna Zygmunt.