Przeskocz do treści

Samo życie; domy.

NASZE DOMY:

Dom to azyl, miejsce, gdzie wracamy i mamy tam czuć się bezpiecznie. Dom ma nas słuchać, gdy stawiamy nowy dom, wpisujemy na kartce jaki ma być nasz dom, chowamy go do słoika, ten słoik zakopujemy na środku tego miejsca, czyli placu budowy, jako kamień węgielny. Gdy dom już powstanie, wchodzimy do niego, stajemy na środku domu; mówimy głośno i dobitnie; ŻE TO JEST MÓJ DOM, że on służy mi po to, żeby żyło nam się dobrze. Potem posadzenie drzewa ochronnego, postawienie tzw. strażników, którzy nie dopuszczają energii negatywnych; pilnują zdrowia, finansów, związków, naszej pracy. Potem ustawiamy dom pod względem kodu urodzenia, w tym, gdzie mają być drzwi, na kogo ma być zapisany, żeby emanował pozytywną energią. Ustawienie według tego starego feng shui, ale trochę inaczej. Pamiętajmy, że osoby, które budują nasz dom nie piją, nie klną, bo ściany mają pamięć i zostawiają nam to wszystko w naszym domu. To jest początek tego, co jest nam potrzebne żeby dom był nasz, żeby nie on rządził, tylko my.
Od zakupu do budowy, trzeba oczyścić teren. Każde miejsce ma swoją historię, niektóre osoby na własna rękę oczyszczają taki teren, bo wydaje im się, że to jest prosta sprawa. Niestety, gdy nie masz doświadczenia możesz nieźle namieszać. Nie polecam. Mój znajomy, który zajmuje się sprzedażą działek zaczął oczyszczać działki po swojemu. Na początku nic się nie działo. Teraz ta energia została z nim, ostatni telefon i informacja, że niestety zaczął odczuwać tzw. uboczne skutki. W pewnym momencie zaczął zamykać się w sobie i wymyślił, że to już pora odejść z tego świata. Dlatego zawsze tłumaczę, jeżeli nie potrafisz zrobić takiego oczyszczenia, nie rób tego, bo konsekwencje mogą być opłakane...

Zdjęcie użytkownika Grażyna Zygmunt.