Przeskocz do treści

Dobre rady; sesja.

MOJA PRACA:

wczoraj miałam 1.5 godz. sesję. Osoba młoda, ale przesympatyczna. Sesję zaczęłam od opisu tej osoby i jej partnera. Śmiesznie było, gdy pytała, a skąd Pani to wie. nigdy się nie widziałyśmy, rozmowa przez telefon. Szukałam przyczyny dlaczego to życie się jej tak układa. W pewnym momencie zapytałam ją czy ktoś nie miał pretensji o to, że się urodziła. Okazało się, że tak. Tu powstaje syndrom odrzucenia, taka osoba ma potem problemy w związkach. Następne moje spostrzeżenie to kolor różowy. zapytałam dlaczego nie lubi takich sukienek. Mama ją ubierała jak była małym dzieckiem, skarpetki , sandałki, a ona była zła. Była bardzo grubiutka i dlatego tak reaguje na sukienki i kolor. Zapytałam dlaczego ubiera tylko spodnie? Jak zdecyduje się na odwagę i założy sukienkę, wtedy zacznie siebie akceptować. wspomniałam o jej ojcu, który bije ją mentalnie każdym słowem. Tu jest rola dla matki, to ona musi to zmienić. Zahaczyłam o zdrowie. Nie podoba mi się jej układ hormonalny i stan żołądka. Tu też istnieje problem. Prosiłam, żeby poszukała kogoś od Biologii Totalnej, ale eksperta. Ma do przepracowania obciążeni rodzinne. Wierzę, że da sobie radę. Dałam jej wskazówki, porady i będę jej pomagać, bo jest istnym cudem, ale była skrzywdzona przez rodzinę. Pamiętajmy, motywujmy nasze dzieci. Chwalmy je, one tego potrzebują.

Zdjęcie użytkownika Grażyna Zygmunt.