Przeskocz do treści

Dobre rady; czy to sm.

TRUDNE ROZMOWY;

wczoraj rozmawiałam z dziewczyną, która jest moją znajomą od niedawna przez fb. Zaczęło się od określenia jaką jest osobą, a potem szukanie takich zdarzeń, patrząc na jej datę urodzenia, które przyczyniły się do jej choroby. Zapytałam o rok 1984, tak miała bardzo ważny wypadek, gdzie uderzyła głową i lekarz jej powiedział, ze może mieć nawracające bóle głowy. Zapytałam o następny, ważny rok podając datę, urodziła syna. Następna data i niefortunna wizyta u stomatologa. Zapytałam ile ma dzieci? Dwoje, a ja widziałam jeszcze jedno, ale po lekach dostała krwotoku, a to było poronienie, ale nikt nie wiedział, ze była w ciąży. Zapytałam o jej dom, są tam same łzy, żal, mieszka gdzieś koło akwenu wody. Zgadza się, bo niedaleko jest takie miejsce. Szukałam przyczyny jej choroby. Zapytałam o jej związek, zobaczyłam sytuację, kiedy mogła się rozsypać jej rodzina. Na początku powiedziała, że nie, ale po chwili stwierdziła, ze było tak dwa razy. To jest przyczyna w/g mnie. Postanowiła, że zatrzyma tą osobę, co po pewnym czasie przełożyło się na jej stan chorobowy( coraz gorzej chodzi). Gdy pozbędzie się tej blokady, to ruszy z miejsca. Powiedziałam jej, ze nie może się skupiać na swojej chorobie, bo stan się będzie pogłębiał. Poza tym jest Pani uparta, wszystko musi być tak jak sobie wymyśli, a gdzie reszta domowników? Koło niej jest starsza, siwa pani, która już nie żyje. Powiedziałam jej jakie ma włosy, jak była ubrana, to jej babcia. Powiedziałam jej jak ma pracować, zrobię jej jedno oczyszczenie i temat zostawiam, bo ma osobę, która się nią zajmuje od dłuższego czasu. Odpowiedziałam na wszystkie pytania i to był koniec naszej rozmowy. W zasadzie nie pracuję w soboty i niedziele, bo to czas na odpoczynek i czas na rodzinę, ale ze względu na stan tej osoby zrobiłam wyjątek. Czekam co będzie dalej......

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba i tekst