Przeskocz do treści

Wizyta.

WYJAZD;
Gdy opisuję swoje wyjazdy, zawsze wracam do początków. trudno mi było zaakceptować to co widzę. Nie miałam zamiaru tak pracować, bo to trudna praca. Ludzie nie wierzą, czasami wpisują mi złośliwe komentarze. Zmian przyszła, gdy podjęłam walkę z czerniakiem. Pomógł mi Robert, świetny zielarz i bioenergopeuta. Gdy przekazywał mi informacje, to zaczęłam się śmiać.Pamiętam jego słowa do dziś, chociaż on już nie żyje. Z CZEGO SIĘ ŚMIEJESZ? TYLKO GŁUPCY SIĘ ŚMIEJĄ. NIE ZNASZ TEMATU, TO POSŁUCHAJ, POCZYTAJ, BO NIEWIEDZA JEST MIARĄ NASZEJ GŁUPOTY. Od tamtej pory nie wpisuję pod postami znajomych swoich opinii jak nie znam tematu. Tego nauczyła mnie choroba i życie.
Byłam u znajomej. Zamykałam jej sprawy życiowe, pożegnanie z nienarodzonym dzieckiem. W czasie jazdy samochodem zapytała mnie; kto jej zazdrości? Zapytamy górę. Powiedziałam jej, że ta dziewczyna siedziała tu, gdzie ja siedzę i zaraz przyjdzie informacja. Za moment poczułyśmy smród papierosów, ani ja ani ona nie pali. Stwierdziła, że tylko jedna znajoma jej pali i faktycznie jechała z nią tym samochodem, ale dosyć dawno. Jak to możliwe? Potem poszłyśmy do jej znajomego, bo remontuje mieszkanie. Nie chciał się ze mną spotkać. Gdy tam weszłyśmy moje pierwsze słowa; pracuje ze zdrowiem. Zgadza. Mówię, żeby napisał książkę, śmiał się, bo właśnie pisze, Zaczęłam mówić coś o ziołach, że to jest dla niego, a on stwierdził, ze takie ma plany. Obejrzałam jego mieszkanie, znalazłam jedną osobę, która już nie żyje. Poradziłam mu jak ustawić mieszkanie, co widzę negatywnego, kim by l wcześniej i co się zdarzy w niedługim czasie. Pan był na początku bardzo sceptyczny. Gdy podałam mu fakty z jego życia i się zgadzało, to wtedy wow. Potem nawiązał się między nami fajny kontakt i zaprosił mnie, żeby mu pomóc ustawić mieszkanie, gdy już wszystko wyremontuje. Śmieszna sytuacja,,,,