Przeskocz do treści

Moje oczyszczanie.

Grażyna Zygmunt

1 min · 

MOJE OCZYSZCZANIE;

w czasie rytuału oczyszczania jajkiem używam takich przedmiotów, jak opisano wyżej, czyli miseczki, szklanki z wodą, jajka oraz świecy. Wszystkie te narzędzia mojej pracy mają swoje miejsce w pomieszczeniu, w którym pracuję. W czasie odprawiania rytuału można powiedzieć takie słowa:
ja ( moje imię i nazwisko) oczyszczam imię i nazwisko osoby, którą oczyszczam; tu mówię swoją formułkę, potem oczyszczam czakry, które pod koniec oczyszczania doładowuję. zamykam czakry, wybijam jajko do szklanki. 
Potem długo myję ręce w zimnej wodzie (ja używam do tego wody z solą). To zabezpieczenie przed przyjmowaniem cudzej energii i zanieczyszczeń, które zeszły z drugiego człowieka. Zawsze o tym pamiętam. Następnie siadam i oglądam znajdujące się w szklance jajko. Uzyskuję lepszą widoczność, stawiając szklankę z wodą na czymś wyższym i obracając ją pod światło, takie ustawienie powoduje, że można lepiej zinterpretować to, co widzimy.
Żółtko zawsze symbolizuje życie człowieka i jego wnętrze, białko zaś – zewnętrzne okoliczności i wpływy. Z kształtu białka można odczytać różne figury, np. trumnę, krzyż. Jeśli są bardzo wyraźne, oznaczają, że ktoś przez czary próbował spowodować śmierć oczyszczanej osoby. Gdy białko jest bardzo mętne i przypomina mgłę lub chmurę, oznacza, że prawdopodobnie ktoś za pomocą czarnej magii chciał doprowadzić daną osobę do rozstroju nerwowego lub choroby psychicznej. Wyraźne nitki ciągnące się od żółtka aż na powierzchnię wody lub pęcherzyki wskazują miejsca zaatakowania chorobą konkretnych organów. Doświadczona osoba, która długo zajmuje się zdejmowaniem czarów i uroków, przyglądając się uważnie szklance, może nawet dostrzec postać, która to sprawiła.
To zaskakujące, co czasami widzimy , patrząc na jajko, które z nas ściągało złe energie. Czasami wychodzą macki ze szklanki, czasami jest wręcz obrzydliwe – po obejrzeniu i interpretacji wylewamy je, a szklankę myjemy dokładnie wodą z solą. Jeśli przez trzy noce jajko wygląda normalnie i nie ma żadnych macek ani powróseł wychodzących z jego żółtka, to zaprzestajemy czyszczenia, bo nie mamy nic złego ani w sobie, ani koło siebie. Jeśli natomiast widzimy wijącą się girlandę z białka i różne nitki wychodzące z jajka, powtarzamy zabieg siedem razy.
Musisz wiedzieć, że czasami żółtko jest nienaruszone, natomiast białko otacza cały brzeg szklanki i nawet z niej wychodzi. Oznacza to, że nasze wnętrze jest „czyste”, a licho przychodzi z zewnątrz, czyli jesteśmy narażeni na różne przykrości od otaczających nas ludzi. Działa tutaj nasze zewnętrze. Jeśli natomiast białko jest czyste, a ze środka żółtka wychodzą różne nici i pną się w kierunku brzegu szklanki albo rozchodzą dookoła, to znaczy, że w naszym wnętrzu nie wszystko jest w porządku. Mogą nas dręczyć złe myśli, nawiedzające lęki bądź jesteśmy chorzy – to właśnie widać na żółtku jajka, bo jak zaznaczyłam, żółtko to nasze wnętrze.
W oczyszczaniach (siedmiu zabiegach) robimy przerwę, musimy odczekać jakiś czas. Ja osobiście oczyszczałam się kilka razy w ten właśnie sposób i wiem, że osoby, którym poleciłam taki sposób ze względu na wygodę i łatwość wykonania, także robią przerwy. Czasami bardzo długie, pół roku i więcej. Jeśli jednak dalej czujemy potrzebę oczyszczania, robimy to do momentu, aż zużyjemy cały mendel jaj (15 sztuk), wtedy można zakończyć oczyszczanie.