Przeskocz do treści

Kasia.

MOJE ROZMOWY; POWROTY.

Wczoraj rozmawiałam z Kasią, która wróciła po 2.5 roku. Co ciekawe; bardzo się zmieniła. Zapytałam ją dlaczego mieszka w tym kołchozie i nie wyprowadzi się? Bo ona przyzwyczaiła się do swojej rodziny i trudno jej to zmienić. Mam swój pokój. Ale co to za swój pokój, gdy każdy tam wchodzi. Potem taki przebłysk, pytam o jej szafę. Mówię; Kasia wywal połowę tych ubrań, w których nie chodzisz; TY CHOMIKU. A ona, że się postara. Pytała o swój związek, czy lepiej dla niej w Polsce czy za granicą. Za granicą to ona zarobi lepsze pieniądze, ale na teraz nie ma takiej siły, żeby ona zostawiła dom, chociaż tam mieszka jej narzeczony. Potem powiedziałam jej jak wygląda jej związek, i cały czas pokazuje się koło niej dziecko. pytam o traumę w szkole; miała około 9 lat, widzę ją i dookoła dużo dzieci i dorosłe osoby. A ona złamała rękę. Czy koło domu masz zbiorniki wodne? Dość nieciekawie wyglądają. Tak, jeden poniemiecki staw a drugi wykopany po wojnie. Pytam ją co nie zrealizowała w 2017 roku. Zrezygnowała ze studiów. Na koniec stan zdrowia, powiedziałam, żeby też zajęła się tym, czym powinna; czyli pomaganiem ludziom , ale za pieniądze. Podałam jej parę receptur na utrzymanie dobrego zdrowia. Rozmawiałyśmy 1.5 godz. Może jeszcze się spotkamy, bo to bardzo fajna, asertywna dziewczyna. Tylko musi uwierzyć w siebie a daleko zajdzie. Wszystkie zdarzenia, które jej przekazywałam potwierdziły się. Dla mnie było trochę śmiesznie; zobaczyłam ją z rodzicami w kościele, gdy była mała i jak matka ją upominała, bo machała nogami, A TAK NIE WYPADA. Teraz pracuje nad złamaniem kodów i oczyszczeniem rodu. Powodzenia....