Przeskocz do treści

Żona.

Jak to się dzieje;

cały czas pracuję nad zdrowiem męża mojej koleżanki, któremu pękł tętniak. Dzisiaj oczyszczałam mu czakry i doładowywałam go energetycznie. Jest bardzo trudno, bo to czym go karmili spowodowało zatrucie całego organizmu. Nie funkcjonuje do końca mózg, nerki, żołądek, śledziona i reszta organów. Dorota jego żona pracowała 20 lat w Polsce na bloku operacyjnym i ma ogromną wiedzę. Cały czas jest przy nim i zajmuje się nim. Gdyby nie ona już by go nie było. Gdy dzwoni do mnie, to każę przykładać ręce a ja przekazuję energię. Na początku jest zawsze blokada, potem energia dochodzi. prosiłam ją, żeby robiła to sama, ale niestety nie ma w tym praktyki i nie działa. Gdy jej przekazuję informacje, gdzie są zakłócenia w organiźmie, to ona nie komentuje, tylko prosi lekarza o sprawdzenie. Przeważnie wszystko się potwierdza, ale gdy pytają ją skąd to wie, to nie może powiedzieć, że 3000 km jest osoba, która wspomaga leczenie i mówi jej o tym. Czekamy aż się obudzi i zabierze go do domu. DZIŚ PROSZĘ O LAJKI OD PAŃSTWA DLA DOROTY I JEJ MĘŻA, JAKO WZMOCNIENIE JEJ, BO MA BARDZO CIĘŻKO. DZIĘKUJĘ WAM......