Przeskocz do treści

Domy;

MOJA PRACA;

Szczęśliwe domy to temat nieznany. Nie ma takiej wiedzy, nikt nie pisze o tym a szkoda. Jaki dom, takie życie. Zawsze zaczynam od przyjrzenia się miejscu, gdzie ten dom stoi. Żegnamy to co bylo, witamy to, co nowe. Ustawiam strażników, żeby chroniły dom, czasami trzeba zasadzić drzewo ochronne, albo energii męskiej, lub żeńskiej. Potem wchodzę do domu i robię przegląd. Czasami trzeba zamknąć pulsar, bądź portal. Wyprowadzić te osoby, które zostały i ustawić dom zgodnie z kodem urodzenia domowników. Gdy ktoś potrzebuje wzmocnić daną sferę życia to ustawiamy tam potrzebny element. wszystko to oparte jest na starym feng shui, które funkcjonuje ponad 3000 lat. Czasami potrzebny jest zakup kwiatów, zmiana kolorów ścian, ustawienie kamieni i odcięcie od negatywnych miejsc lustrami. Zdarza się, ze proszę o usunięcie negatywnych przedmiotów, rzeczy, które były związane z byłym partnerem. Czy to tak dużo w porównaniu ze zmianą życia w pozytywną stronę?