Przeskocz do treści

Rozmowy;

Grażyna Zygmunt

Przed chwilą · 

DLACZEGO TRZEBA POCZEKAĆ NA ROZMOWĘ;

Moja praca jest bardziej skomplikowana niż by się wydawało. Muszę mieć wiedzę, trafność odpowiedzi na pytania, wybranie najlepszej opcji, odpowiedzialności za każde słowo. w 2015 roku zapisałam się do Reni Engel na sesje , czekałam dwa miesiące, za 50 min. rozmowy zapłaciłam 200 zł. Ludzie, którzy do mnie przychodzą chcą rozmawiać od razu, bo mają ważna sprawę. Ten okres mojej pracy skończył się. Ludzie też często nie chcą płacić, bo skoro coś umiem , to mam dar, więc powinnam dzielić się tym darmo. A to jest moja praca, moja wiedza, doświadczenie w życiu, TO JEST OGROMNA ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA KAŻDE SŁOWO. .Wprowadziłam ostatnio oprócz numeorologii, kart, jasnowidzenia , kodu życia, który jest częścią feng shui, ale tego starego a nie tego przerobionego , który funkcjonuje na ten czas. Dokładnie określa naszą osobę, nasze predyspozycje w życiu i zawodowe, jakie kolory są dla nas pozytywne, a co nam szkodzi , co stwarza problemy. Oczyszczam też ród , po którym zachodzą pozytywne zmiany. Czasami, gdy rozmawiam ze znajomymi, to mówię, weź zajmij się też taką pracą. Wtedy słyszę; nie, bo jak widzę, jak te wszystkie tzw. BRUDY ENERGETYCZNE przechodzą przez twoje ciało, to nie chcę też tak się czuć.

Oto wpis od osoby, która jest prawnikiem, sceptykiem a jednak przekonana się do mojej pracy.Jestem ostatnią osobą, która mogła się tu pojawić. Zawsze sceptyczna realistka - oto ja. Zakręt życiowy, bałagan w mojej głowie oraz historia mojej przyjaciółki sprawiły, że zdecydowałam się napisać do Pani Grażynki. To była jedna z mądrzejszych decyzji w moim życiu:) Dzięki Pani, cokolwiek wydawało mi się wcześniej problemem nie do rozwiązania...obecnie jest tylko problemem 🙂 Przyszłość znów widzę w jasnych barwach - chcę żyć i korzystać z życia... Mam wrażenie, że nie ma rzeczy niemożliwych...jestem zmotywowana....a do tego co chwilę otwieram buzię coraz szerzej ze zdumienia....kiedy do mnie dociera, że "Pani Grażyna miała rację, wspominała o tym". Nie wiem jak...nie wiem jak to możliwe...ale nie potrzebuję rozumieć....po prostu zaufam ten jeden raz...wbrew swej naturze:) Dziękuję z całego serca...nie tylko za to, co zrobiła Pani dla mnie, przede wszystkim za to, co zrobiła Pani dla mojej przyjaciółki. Tylko Pięknych Dni Pani Grażynko:)