Przeskocz do treści

Sukces; dlaczego nie.

Dziś chcę pokazać, że praca i cierpliwość to wszystko co jest potrzebne, żeby zmienić to co wydawało się niemożliwe. Wczorajszy wpis mojej ulubienicy, z którą pracuję już długo i udało jej się uzyskać taki efekt, w który nikt nie wierzył. A jednak'

jestem z Ciebie dumna, dokonałaś niemożliwego. Całkowicie się zmieniłaś. Nawet więcej niż 180 stopni. Kiedyś nie słuchałaś, a teraz zmieniłaś wszystko co chciałaś zmienić na lepsze..”
Takimi słowami podsumowała mnie pani Grażynka podczas naszej ostatniej rozmowy telefonicznej.
Znamy się od kilku lat. Od tamtego czasu osiągnęłam bardzo wiele. Zastanowiłam się czego chcę i kogo chcę w moim życiu. Postawiłam na moja własna rodzinę. Nie było to łatwe. Totalnie nikt prócz mnie i mojej motywatorki pani Grażynki nie wierzył , że uda mi się zmienić bieg wydarzeń. Nikt nie wierzył, że moja rodzina jeszcze się poskłada, bo wszystko co nie fajne poszło bardzo daleko. Każdy był przeciwny, dosłownie każdy z mojego środowiska pukał się w głowę . Mówili daj sobie spokój, to nie ma sensu. Ja jednak nie podałam się i w 2,5 roku zawalczyłam i walczyć będę już zawsze.
Nie dajmy sobie innym decydować o tym co dla nas ważne. Nie dajmy i nie pozwalajmy na wściubianie nosa innych osób w nasze życie. Oni za nas naszego przecież nie przeżyją.
Teraz z panią Grażynka pracujemy nad kolejnymi zmianami w moim życiu. Ale zanim się one zadzieją musimy zagrzebać mentalnie to co jest złe, nie dobre i mi nie służy. Żegnamy przeszłość. Dzięki temu będę mogła iść naprzód. Już się nie boję, bo wiem że dam radę. Dziękuje pani Grażynko . Bez pani by się nie udało. Dziękuje 😘