Przeskocz do treści

Stach


WPIS KLIENTKI,

U nas w domu moja córka bała się przebywać sama w pokojach. Czasem budziła się w nocy i upierała się, że coś jest, ale nie umiała sprecyzować co. Zdarzało się, że miała koszmary i ciężko było ją potem wyciszyć i ułożyć do snu. Sądziłam, że większość dzieci boi się samemu zostać w pokoju, bo pamiętam, że tez przechodziłam przez takie lęki. Dziwiły mnie natomiast koszmary. Staraliśmy się wychowywać ją mądrze na pogodnych bajkach, w atmosferze łagodności i zrozumienia. Psycholog twierdził, że jest wrażliwa i trzeba na nią uważać. Jako że „nieznane są rzeczy filozofom” postanowiliśmy poprosić Panią Grażynę o sprawdzenie naszego mieszkania pod kontem ewentualnych istnień dla nas niewidocznych. Pani Grażyna znalazła chwilkę dla nas i nim zorientowaliśmy się co się dzieje uporała się z całym problemem. Nie ze wszystkimi pewnie rozmawia i nie o wszystkim, bo przy jej wiedzy trudno znaleźć kogoś kto pojmie to, co ona potrafi. Widocznie uznała, że my jesteśmy na tyle otwarci, że można nam uchylić rąbka informacji. To co mnie zaskoczyło to, że Pani Grażyna w tak humanitarny sposób obchodzi się ze wszelkimi istnieniami, że w zasadzie nic nie dzieje wbrew niczyjej woli. Nie wiem dokładnie w jaki sposób dokonała tego, co się stało później, ale zdecydowanie skutkuje. My odnosimy wrażenie, że w domu zrobiło się jaśniej i jakby przestrzennie. Najważniejsze jest jednak to, że córka śpi spokojnie, w swoim pokoju siedzi sama i jest bardzo zadowolona, a wieczorami nie musi światło być zapalone w całym domu. Mamy więcej siły i chęci do działania. Dziękujemy bardzo.