Przeskocz do treści

Dom rodzinny; moja praca


WCZORAJSZA ROZMOWA; trudne dzieciństwo.

Wczoraj rozmawiałam z taką pokrewną duszą, opisałam jej kod urodzenia. Potem kolejne trzy lata. Szukałam w dacie urodzenia takich lat, które odbiły się niekorzystnie na jej życiu. Ale jak zwykle wszystko zaczyna się w dzieciństwie. Nie była dzieckiem planowanym, gdy była odszedł jej ojciec. Matka za wszystko wini ją. Nie ma tam miłości. Określiłam jej mamę jako osobę wycofaną i taką Zosię Samosię. Zapytałam Olę, dlaczego mama tak ją szarpie, krzyczy a nawet pokazuje w pewnym momencie drzwi, żeby się wynosiła. Zapytałam co jej się kojarzy z ogniem i gorącem, bo zabolała mnie ręka. Jak była mała to poparzyła tą rękę. Opisałam mieszkanie, gdzie mieszka i pracę, jak funkcjonuje w tej pracy. Czeka ją zupełnie coś innego. Kolejny temat to teściowa, która za nią nie przepada. Mąż nie jest Polakiem i jest różnica kulturowa. Teraz zaczyna się nasza wspólna praca. Musi uzdrowić relacje rodzinne i małżeńskie ( bo może skończyć się to odejściem męża(. Wszystko nad czym ja pracuję, pytam o zgodę Oli. Sama nie mogę, bo nie jest to zgodne z etyką pracy. A czeka nas jeszcze trzy spotkania przez skype, bo mieszka ona poza granicami Polski. Wiem, że ta nasza wspólna praca to pełny sukces, na który obie czekamy....