Moje wglądy

MOJE WGLĄDY;

Wczoraj kolejna rozmowa i praca z osobą, która, który szukała pracy, ale są pewne przeszkody i komplikacje. Chodzę z nim na spotkania, ale tak mentalnie. Pytam go czy wie gdzie ja jestem w czasie jego rozmów. Czasami zgadza się, ale ostatnio nie do końca. Spotkaliśmy się w moim domu. Opowiedziałam mu, jaki miał dom rodzinny. Matki nie można nawet dostrzec energetycznie, natomiast ojciec, to był istny dyktator, który nikogo nie szanował i stworzył im w domu piekło. Zapytałam o dom, był piętrowy, potem powiedziałam, że wchodzę na piętro po trzeszczących, drewnianych schodach. Jestem przy takim małym oknie, które spełniało w jego życiu ważną rolę. Zapytałam o takie duże drzewo, którego już nie ma, ale energia została, bo nie usunięto korzeni. był, taki duży świerk. Potem zapytałam o wodę, ale nie jest to rów, ani rzeka, ale raczej studnia. Tak, jest koło domu. Woda z tej studni jest skażona. Potem pytanie o czerwone korale, podarowane z intencją; ŻEBY ŻYŁO CI SIĘ ŹLE. Nie ma takich korali. Nie widział ani nie słyszał. proszę poszukać, są czerwone i wyrzucić, zaczną się zmiany na lepsze. Mieszkamy oddaleni od siebie 400 km. Skąd taka informacja, że to są korale i do tego czerwone? Po dwóch dniach dostałam sms. KORALE ZNALAZŁEM I WYRZUCIŁEM. Cały czas pokazywało się dziecko, ale nie to które już jest w jego rodzinie. Wczoraj okazało się, że żona poroniła, ale energia i przez to jego mały synek odczuwa bardzo duże lęki. Zapytałam go czy żona nie bała się podczas ciąży z drugim dzieckiem. Tak i to bardzo, że nie donosi tej drugiej ciąży. Okazało się, że pracę już ma od listopada. Zapytałam go, dlaczego pojawił się ponownie u mnie. Bo to co ja mu sugeruję i przekazuję się sprawdza, jak pyta mnie np. o pracę to każdą sugestię bierze pod uwagę i sprawdza. Ostatnio uniknął podpisania umowy, która okazała się bardzo niekorzystna.
Wczoraj zaczęliśmy współpracę;
oczyszczenie relacji z matką
praca nad własną wartością
wyjście z nałogów
zmiana postrzegania tu i teraz.
Zobaczymy jakie będą wyniki….