Przeskocz do treści

Praca w toku; sądy

Moja praca; w toku

ostatnio moja znajoma poprosiła o pomoc dla dwóch osób, bardzo znanych, które na dzień dzisiejszy mają duże problemy życiowe związane z brakiem pieniędzy, które zostały im odebrane w dość dziwny sposób. Nie mogę wymienić imion i nazwisk, bo są to osoby znane z pierwszych stron gazet. Nie lubię angażować się w takie prace, bo zawsze to jest wyrównanie czegoś z przeszłości dla tych osób. Porozmawiałam z Kasią przez telefon. Opowiedziała mi w skrócie o ich problemach. Mają sprawę w sadzie i to już za dwa dni i bardzo się denerwują, bo ta druga osoba ma już sporo lat i może wydawać się, że nie może sama już funkcjonować, ( chodziło o ubezwłasnowolnienie jej przez dalszą rodzinę). Powiedziałam Kasi co widzę, co ma zrobić, żeby w sądzie było tak, żeby nie stało się to faktem, że przegrają, mimo, że mają dobrego adwokata.
Poszłam z nimi na sprawę;
po sprawie dostałam ssm tej treści;
Hura!!!! wyszłyśmy z sądu dobrze, że dziś byłyśmy. Siostra była rewelacyjna a to dlatego, że miała Pani wsparcie - dziękujemy.
Siostra Kasi ma ponad 80 lat.
Teraz trzeba zrobić plan co dalej. Więc siedzę i myślę....