Bycie ofiarą

JAK SOBIE POMÓC;

Myślę, że większość ludzi nie doświadcza ogólnego braku w życiu, tylko to raczej dotyczy jakichś obszarów w życiu – finansów, pracy, relacji, zdrowia itd. Skoro już wiadomo, że możliwe jest dokonanie wyboru pomiędzy odpowiedzialnością i działaniem a tkwieniem w mentalności ofiary to warto poszukać obszarów, które najbardziej potrzebują tej odpowiedzialności i działania, biorąc sprawy w swoje ręce.
Ale to wymaga świadomego przyjrzenia się schematowi oddawania kontroli w tych obszarach bez mrugnięcia okiem z powodu nawykowego zachowania opartego o niemoc i wzięcia za nie odpowiedzialności. Odpowiedzialność rozumiem nie jako obwinianie się o jakieś wydarzenia tylko jako bycie aktywną siłą, która może je kształtować albo zmieniać dzisiaj nawet kiedy miały miejsce w przeszłości. Bo to wszystko jest tylko myślenie, tylko interpretacje, ta niemoc nie jest prawdziwa, ale można przekonać się o tym tylko działając.Bycie ofiarą na dłuższą metę i przebywanie w jej otoczeniu jest po prostu toksyczne – ciągłe narzekanie i problem na każde rozwiązanie, to męczące dla osób, które tego słuchają, być może chcą pomóc a same kończą wyczerpane przekonywaniem ofiary, że nie jest tak źle a ona przekonuje ich, że jednak jest tak źle. Osoby kreatywne, która coś robią, działają, biorą sprawy w swoje ręce nie będą chciały przebywać w takim towarzystwie. Z własnego doświadczenia poznałam takie osoby, które nic nie robię, tylko czekają i narzekają, bo może gwiazdka z nieba spadnie, albo cała pracę wykonam ja. Potem piszą mają pretensje, ze nic się nie zmienia i dalej siedzą w starych nawykach. POMYŚL CO TY ROBISZ, ŻEBY SIĘ ZMIENIŁO NA PLUS….