Przeskocz do treści

Po drugiej stronie lustra

Moja historia spotkania na swojej drodze życia Pani Grażyny Czemu akurat do takiej osoby ? Kontakt ,hmm . Ogólnie byłam przekonana że to co robiłam do tej pory praca ,związki, relacje rodzinne ,ze wszystko jest tak jak powinno być, bo niby skąd miałam wiedzieć jak postępować w życiu, że można lepiej inaczej, że można od nowa . Pierwszy telefon do Pani Grażyny Stach, w myślach się zastanawiałam, boże co jak mi powie coś czego nie chce wiedzieć, albo co będzie w obecnej sytuacji ,milion myśli na sekundę, bo jeśli Jasnowidz to widzi wszystko taki mętlik głowy mialam .Dopiero jak usłyszałam głos w słuchawce ,spokojny wyciszający taki dający ukojenie duszy ,strach w tym momencie gdzieś odszedł. Rozmowa nie była długa ale intrygująca. Ale stwierdziłam, że póki co jest u mnie OK:) - nic bardziej mylnego .Weszłam w burzliwy związek, oczywiście wszystko tak szybko się toczyło, że nie zauważyłam że coś jest nie tak w tym moim związku. Praca poszła na bok ,myśląc ze chce założyć rodzinę to będzie najważniejsze. Zaszłam w ciąże ,w 8 tyg poroniłam, wtedy zaczęło się wszystko, w pracy w ogóle nie szło,psychicznie siadalam.znajomych wokół tych którzy udawali że są pełno .A tak naprawdę byłam sama ,związek się rozpadł .Nie chciało mi się wstawać rano, ani do pracy ani w życiu nic dosłownie. Wtedy sięgnęłam po telefon i napisałam do Pani Grażyny.Nie była to rozmowa pouczająca tylko początek mojej pracy nad wszystkim ,tak jak bym zaczynała od początku Dostalam wskazówki co mam robić jak to wszystko naprawić, jak zacząć od czego. Zdajemy sobie sprawę ze mamy tyle osób wokół Siebie a tak naprawdę w tym momencie mojej pracy z Pania Grazynka otworzyłam oczy telefon od nich milczał, tylko jak coś chcieli dzwonili, - aby pogadać co oni maja w życiu jakie problemy to tak chętnie wyrzucali to z Siebie wylewali to wszystko na mnie ,no bo przecież ja wysłucham, tak robiłam wtedy. Pomoc im o każdej porze w każdym momencie. I w tym moim punkcie zwrotnym w życiu, dopiero do mnie dotarło kim dla nich jestem . Musiałam zacząć się odsuwać od nich ,ciężko było i to bardzo bo zawsze mogli liczyć na mnie czyli dostawali moje serce.A w zamian nic ,lub próbował rządzić moim życiem dawać wskazówki jak mam postępować według ich zasad .Nie dosyć ze musiałam się podnosić po poronieniu, to jeszcze musiałam pracować nad sobą, prowadzić dom pracować i być zupełnie sama .Uczyć się pierwszych kroków dosłownie, Pani Grażyna pilnowała odgórnie tak to nazwę, jestem osoba zdyscyplinowana dlatego słuchałam sie czasem myślałam czy to warto bo było mi tak ciężko, z każdej strony po głowie dostawałam, z każdej. Ale zaufałam. Pani Grazynie ,że to co robię idzie w dobrym kierunku. Bylo bardzo trudno nagle Ci znajomi nie mieli po go dzwonić ,zero kontaktu tak jak by stanęli w miejscu ,ja czułam że mimo jest Ciężko posuwam się do przodu nie idę bo to był początek ,mojej pracy .Wskazówki Pani Grażyny zdyscyplinowanie ,,- owszem czasem się buntowalam ,myśląc po co to wszystko ,w pracy tez ciężko nie mialam,żadnej płaszczyzny na której mogłam odetchnąć, cały czas Walka o Siebie o wszystko i ze wszystkim.Ciezko było mi ,rozczarowanie, samotność a ja miałam wierzyć że będzie lepiej ,zwątpienie było częstym moim gościem. Lecz na dzień dzisiejszy, powiem tak ,takiej drugiej Pani Grażyny Nie ma tyle naszej wspólnej pracy .Znajomi hmmm tamtych nie ma ,którzy mnie wykorzystywali są nowi ,którzy dają tyle ile dostają, praca cały czas jej pilnuje ,rozwijam i wdrażam nowe pomysły. Praca prawie 2 lata z Pani Grażyna oczywiście z przerwami zapytacie czy warto i po co ? A po to żeby patrzeć na świat na Siebie na swoje życie własnymi oczami