Przeskocz do treści

Życzliwość

Życzliwość, tego wam życzę;

Autentycznej życzliwości nie można kupić, można jej doświadczyć. Życzliwości nie trzeba uczyć, wystarczy ją okazywać. Każdego dnia w domu, w sklepie, na ulicy... Uśmiech, filiżanka ciepłej herbaty, otwarcie mamie z wózkiem drzwi do sklepu, podziękowanie pani przy kasie. Jaka jest jej niesamowita siła?
Jesteśmy bardziej skłonni do samokrytyki, surowo oceniamy się za wszelkie potknięcia, mamy do siebie sporo pretensji o wybory, które okazały się nie do końca trafne. Obwiniamy się za brak działań i opieszałość albo przeciwnie – za nieprzemyślane i pochopnie podjęte decyzje. Co wieczór obiecujemy sobie lepsze wykorzystanie czasu w kolejnym dniu, realizację powziętych planów, życie życiem innym niż dotychczasowym. Nie jesteśmy wystarczająco dobrzy i mamy jeszcze być dla siebie życzliwi? Wierzymy, że tylko wytykanie sobie błędów zmotywuje nas do zmiany i ten sam model stosujemy wobec naszych dzieci.
Jakie są skutki?
coraz mniejsza energia do podejmowania wysiłku,
niska samoocena,
brak wiary w możliwość zmiany,
wypieranie i ukrywanie trudnych emocji (złość, rozczarowanie, smutek), nieakceptowanych społecznie,
pesymizm,
obniżony nastrój,
niepokój.
Stare powiedzenie o tym, że z pustego i Salomon nie naleje nie przywraca nam właściwej perspektywy – skoro nie jestem życzliwy wobec siebie, trudniej mi o życzliwość wobec innych.
CZAS TO ZMIENIĆ OD DZIŚ. ,,,, POLECAM