Przeskocz do treści

Rozwód czy nie

ROZWÓD CZY RACZEJ NAPRAWA RELACJI;

wpis prześlicznej dziewczyny, które zmieniła swoje plany po naszych rozmowach. Jej praca przynosi wymierne efekty. Dziękuję Ci bardzo za te miłe słowa.

Wpis'
Tak poza tym Grażynko, to w każdej sferze u mnie się układa i widzę postępy. Przede wszystkim relacja z mężem się poprawiła, postawiłam jednak na ten związek i cieszę się. Z resztą mój mąż też zmienił nastawienie, bo czuł że wszystko na włosku wisi. Teraz mamy kilka planów do zrealizowania. W innych sferach też jest cudnie. W pracy się realizuję, koty mam szalone i kochane, finanse zaczęły przychodzić, że zdrowiem w porządku.
W ubiegłym tygodniu dopiero skończyłam czytać ten tekst co mi zadałaś. Pół roku mi to zajęło. Super lekcja konsekwencji, systematyczności
Ostatnio też zrobiłem wielkie sprzątanie w domu, porządki, porządki i jeszcze raz porządki. Nie mogłam się do tego zabrać ale teraz czuję się lżej i mam czym oddychać

No i na koniec jak już Ci opowiadam co u mnie, to zamknęłam również w ubiegłym tygodniu ostatnią sprawę z moim byłym mężem. Chodziło o uregulowanie stanu prawnego działki rekreacyjnej... długa historia, ale zakończona sukcesem. Oj miałam trochę dylematy, nie wiedziałam jaką decyzję w końcu podjąć, ale myślę że słuchanie siebie, intuicji i wszechświata pomogło mi podjąć właściwą. Ja zadowolona, choć troszkę finansowo straciłam, ale zyskałam spokój i uregulowałam wszystko co stare.
Nowe życie, tak.