Przeskocz do treści

Wszystko wraca

ZAWSZE WRACA;

Wczoraj rozmawiałam z młoda dziewczyną. Zgłosiła się do mnie po napisaniu maila, ale to nie była pierwsza informacja, bo wcześniej pisała i kasowała wiadomość. Dlaczego? A bo się bała.
Dla mnie to dziwne, ale nie komentuję.....
Przez kilka dni, nie wiedziałam, jak ten temat ugryźć. Nie miałam pomysłu. W obecnej sytuacji w kraju, nie jet łatwo żyć, a żeby normalnie funkcjonować z pracą, to już graniczy z cudem.
Podstawowy problem, to moja informacja; ŻE PRACA TO NIE DOM, A OSOBY, KTÓRE TAM PRACUJĄ TO NIE KOLEŻANKI, ALE PRACOWNICY. Musi być rozgraniczenie, bo jeżeli tego nie zmieni, to wszystko się rozsypie. Powiedziałam jej, że osoby tam pracujące weszły jej dosłownie na głowę. Musi to zmienić. Zaczyna od zera. Przez to, że jej dom rodzinny był zimny i miała postawioną bardzo wysoko poprzeczkę, zakodowane przez matkę, jak ma żyć i zachowywać się jako kobieta - służąca, nie układa się jej w życiu. Tu też wprowadzimy zmiany. Zastosujemy kod urodzenia, wyrzucimy z jej życia, to co negatywne i ruszy do przodu. JA NIGDY SIĘ NIE PODDAJĘ, WIĘC ONA TEŻ NIE MOŻE. BĘDZIE TRUDNO I CIĘŻKO, ALE WYGRA. Już poznałam ją z osobą, która ma podobną działalność i ruszą razem. Założyłam jej tzw. płaszcz ochronny, bo jest bardzo wrażliwa, rozbita emocjonalnie, da jej to siłę i wiarę w siebie.
POWODZENIA....
Czekam na dobre wieści....