Przeskocz do treści

Rozmowy

MOJE ROZMOWY;wczoraj kolejna rozmowa. Fakt, spóźniłam się, bo zamiast o godz. 9.00, zadzwoniłam o 9.01. Rozmowy są bardzo trudne, ponieważ pokazują się fakty z życia osób, tak przeciętnie z przed 20- 30 lat. Na początek omówiłam charakterystykę Tomka, potem kod urodzenia Pracuje on z ludźmi, ale ja uważam, że za około trzy lata zmieni pracę. Jeszcze czeka go nauka. Zaproponowałam mu, żeby poszukał stadniny koni i zapisał się na kurs. Moim zdaniem jeden z jego przodków był wojskowym, który jeździł na koniu. Dlaczego koń? Ta forma terapii pomoże mu wyjść z traumy przeszłości. ( śmierć ojca, gdy był dzieckiem). Miał bardzo trudne dzieciństwo, osoba, która się nim zajmowała często stosowała kary cielesne. ( zapytałam, kto stosował tzw. ścierą przez łeb; moje określenie) Potem pokazała mi się wieś, woda i bardzo duże niebezpieczeństwo, zakończone traumą. Usłyszałam, że o mało się nie utopił. Następna moja sugestia, że może wojsko, da mu to pewność siebie, bo jego zabawy z dzieciństwa się z tym łączą. Zobaczyłam go biegającego po lesie z dziwnymi przedmiotami ( były to własnoręcznej roboty karabiny wykonane z gałęzi). Co na dzień dzisiejszy. W pracy; tzw wyścig szczurów. Związki; na dziś raczej nie.Dom wymaga gruntownych zmian. Stoi albo na starym cmentarzu lub zbiorowej mogile.To tak ogólnie, dużo rzeczy, które zobaczyłam zostawiam sobie do przepracowania energetycznego za zgodą Tomka. Zobaczymy co dalej.... Ważne, że są chęci do zmian, a będą bardzo duże.