Przeskocz do treści

Echa moich rozmów z Piotrem

ECHA MOICH ROZMÓW Z PIOTREM

;poprosiłam go o opis naszej rozmowy. Każdy widzi inaczej. Oto jego opis;

Rozmowa z Panią Grażynką przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Nie dlatego, że rozmowa miała trwać 1 godzinę a trwała 2,5 godziny, ale to co od niej usłyszałem przez ten czas uświadomiło mnie, że mam do czynienia z osobą niezwykłą. Na początek chciałem zaznaczyć, że idealnie trafiła z moją charakterystyką. Wszystko co od niej usłyszałem wydarzyło się naprawdę w przeszłości. Widziała mnie brudnego, umorusanego jak wracałem do domu. Byłem wtedy dzieckiem. Miałem 4, góra 5 lat. Zapytała czy pamiętam taką okoliczność? odpowiedziałem że tak, pamiętam. Gdy byłem małym chłopcem bawiłem się przy sąsiednim stawie. Pech chciał, że skarpa osunęła się i wpadłem do wody. O mały włos się nie utopiłem. Uratował mnie starszy sąsiad, który podał mi rękę. Taki umorusany wróciłem do domu. Do tej pory mam lęk do wody.Padło pytanie czy ktoś w rodzinie stosował kary cielesne. Moja odpowiedź brzmi tak, często się zdarzało.W wieku 8 lat straciłem tatę w wypadku samochodowym. Pani Grażynka zapytała o traumę przed 2000 rokiem. Ta trauma dotyczyła właśnie tego strasznego wypadku. Kolejny ciężki okres w moim życiu to czas przed rokiem 2010. Może już nie tak traumatyczny, ale taki, który odbił się na moim życiu. Moja mama wyszła za mąż po raz drugi, a w ciągu pół roku od tego wydarzenia musiałem się przeprowadzić. Z perspektywy czasu była to dobra decyzja, jednak będąc w tamtym wieku nie myślałem o tym w ten sposób. To tylko trzy potwierdzone przypadki, które z czystym sumieniem moge potwierdzić po rozmowie z Panią Grażynką. Reszta jest już moją tajemnicą. Co najważniejsze widzę poprawę na lepsze w moim życiu. A tego właśnie oczekiwałem po rozmowie z nią. Pozdrawiam serdecznie.